Mim1

 

Słuchaj radia

po polsku

Darmstadt

kliknij - tutaj

 

REKLAMA

Zamów

Magazyn Polonii

PO-PROSTU

www.po-prostu.eu/

Taniej jak z nami

do Polski nie polecisz!

kliknij - Wiecej info

Natychmiastowa

rezerwacja lotów

Zdrowie
w rodzinie!
 
zdrowie
 
kliknij
Wiecej info

Pomoc psychologa!

 
 
kliknij
Wiecej info.
Medycyna naturalna!
 
 
 
Kliknij - Wiecej info.

niezależne i neutralne doradztwo finansowe

janusz-nowy

Janusz Czekala

kliknij - Wiecej info.

Tłumacz

przysięgły języka

POLSKIEGO

DOMINIKA HILGER

kliknij - Wiecej Info.

Naprawa samochodow w Polsce

kliknij

Wiecej info.

Tłumaczenia i

Informacje

kliknij - Wiecej info.

Izabela S. Demacker

Rechtsanwältin

Gabelsbergerstrasse 9

80333 München

Fon.: 089/85 63 63 55

Fax: 089/85 63 63 56

www.kanzlei-demacker.de

info@kanzlei-demacker.de

kliknij - Wiecej info.

banerglowny

Marcin Idziński

Zamiast rozwijać się i wielkimi krokami doganiać gospodarczo Europę, zapewniać ludziom dobrobyt i bezpieczeństwo... Polska stoi w rozkroku! Prezydent na pasku interesów politycznych brata blokuje demokratycznie wybrany rząd, co daje możliwość cwaniackich gierek parlamentarnych jak zwykle niedpowiedzialnym postkomunistom itd.

Przyczyna jest jedna - za to poważna! - dwie koncepcje państwa, dwóch najsilniejszych partii – PO i PiS.

Koncepcji zasadniczych! - bo konflikt nie jest walką o zaspokojenie ambicji osobistych przywódców, jak to sugerują mało odpowiedzialne media krajowe. Po raz pierwszy w III RP mamy do czynienia z prawdziwym konfliktem wizji przyszłości i miejsca w Europie i świecie naszej Ojczyzny.

Rzeczywistą istotę tych różnic rozumie dziś nawet niewielu posłów (widać to chociażby po sposobie ich uczestnictwa w trwającym konflikcie), a co dopiero obywatele, którzy zajęci niezliczonymi problemami dnia codziennego reagują zazwyczaj na hasła i okrzyki, głębszą refleksję pozostawiając “na potem”, nie rozumiejąc, że to “potem” może ich nieprzyjemnie zaskoczyć, tak, jak wtedy gdy oddali władzę Leszkowi Millerowi czy braciom Kaczyńskim.

Warto więc znać te koncepcje i bliżej im się przyjrzeć

PO jest ugrupowaniem bezideowym. Przynajmniej w tym złym sensie, gdy “idee” przesłaniają konkretną rzeczywistość tak krajową jak i światową. Można by to nazwać pragmatyzmem, czyli rzeczywistym związaniem z realiami, gdyby nie uwikłanie w konflikt z Kaczyńskimi, który wymusza pewną ideologizację, na szczęście minimalną. Nazywanie PO liberałami jest swego rodzaju nadużyciem, gdyż ci zdroworozsądkowi panowie doskonale rozumieją, że klasyczny liberalizm w obecnej Polsce jest czystą fikcją. Zaniedbań socjalnych odziedziczyli tyle, że nawet zatwardziały “liberał” rezygnuje ze swej liberalności w gospodarce. Dowodem na to jest stanowisko PO w sprawie stoczni, gdzie decyzje są jasno socjalne, a nie liberalne. Czyste zasady gospodarcze wymusiłyby ich natychmiastową likwidację, bez względu na skutki. Walka Platformy o stocznie to czysta pragmatyka. Budżet po prostu nie wytrzyma świadczeń wynikających z likwidacji tych przestarzałych molochów!

Na pytanie – czym jest patriotyzm? - PO odpowiada jasno i precyzyjnie – jest tym, co dobre dla Polski i Polaków dziś i w dającej się przewidzieć przyszłości na podstawie solidnych studiów i opracowań. Polska może rozwijać się wraz z całą Europą i światem tylko wtedy, gdy będzie przez tę Europę i świat rozumiana! - czyli będzie realizowała cele euroamerykańskie i metodami w tym towarzystwie stosowanymi.

Tymczasem duet Kaczyńskich (bo przecież nie wszyscy w PiS) – proponuje polską rację stanu opartą na ideologii i to narodowej, czyli prawie separatystycznej i wartościach socjalnych, czyli socjalistycznych. Paradoks? - Chyba nie.

Kaczyńscy chcieliby, by koncepcje rozwojowe Polski osadzić silnie w polskiej tradycji i historii. Narzuca się pytanie - czy tak rozumiana tradycja jeszcze istnieje? 98% obecnego społeczeństwa polskiego zna ją już jedynie z książek i opowiadań babć i dziadków, a to z czym wyszliśmy z komunizmu jest poszukiwaniem tradycji nowej, opartej na obserwacji nowoczesnego świata (73% społeczeństwa było już dłużej czy krócej na “zachodzie”). Takie są realia! Reaktywowanie dziś na siłę jakichś historycznych polskich tradycji czy wartości (jak np. spacer rodzinny po lesie zamiast wizyty w supermarkecie, czy zastąpienie filmów Hoffmana kilkutygodniową lekturą Trylogii) wydaje się bzdurą, bez względu na to, że może byłoby to ładniej i “lepiej”. Szczerze? - Przysłowiowe “zawracanie Wisły kijem”!

Podobnie wygląda oparcie polityki zagranicznej na tych historycznych wartościach, co stara się realizować prezydent, dość dowolnie interpretując sobie Konstytucję. Każdy prawnik rozumie zapis “Reprezentuje Polskę na zewnątrz” jako reprezentację stanowiska rządu, a nie swojego własnego widzimisię. Wychodzi z tego karykatura, ośmieszająca Polskę na świecie. W kraju przedstawiane jest to jako sukcesy prezydenckie, co jest jawnym kłamstwem! - gdyż wszystko, co prezydent i jego obóz uznali za sukcesy jest po prostu najzwyczajniejszą klęską, o czym wie każdy z mniej naiwnych obserwatorów.

W Polsce istnieje wielu ludzi, którzy chcieliby pożyć pod władzą Witosa czy Piłsudskiego w miastach malowanych przez Canaletta, czy wioskach widzianych przez Chełmońskiego. Nie jest to niczym zdrożnym! Wręcz odwrotnie, budzi mój szacunek i dobrze, że w panach Kaczyńskich czy O.Rydzaku mają swych przywódców. Rzecz jednak w tym - czy Polska podąży w kierunku swej dramatycznej, urodziwej przeszłości, czy w rozwinie się w kierunku nowoczesnego, współczesnego państwa!

Innej alternatywy nie ma!

Najważniejsze jest jednak, by przerwać to stanie w rozkroku! By Polska ruszyła z miejsca. Rzeczywiście chodzi o rzeczy zasadnicze i to o rzeczy, których się połączyć nie da, gdyż nie można iść w dwie strony naraz.

Większość aktów prawnych, z Konstytucją na czele, jest wynikiem często niezdrowych kompromisów z czasów raczkowania naszej demokracji i koniecznego wówczas pośpiechu. W danej rzeczywistości lepszych nie dało się stworzyć. Dziś gołym okiem widać, że muszą być one zmienione, by rozkrok przerwać. Nie będzie to możliwe, gdy pisowskie i komunistyczne blokowanie sejmowe i veta prezydenckie będą trwały w nieskończoność. Doprowadzi to do samounicestwienia się jednej ze stron. A szkoda! - bo działanie obu, w zgodzie z rozpoznawalnymi w sondażach oczekiwaniami społecznymi, mogło by być dla kraju pożyteczne! Jednak pożytek przynieść może tylko działanie konstruktywne, a nie blokada działania politycznego! Ta prowadzi jedynie do trwania w rozkroku. A to przecież i niewygodna i śmieszna pozycja.

Polonia Polacy w Niemczech