Mim1
Psycho-nowe

Kliknij - tutaj

Słuchaj radia

po polsku

Darmstadt

kliknij - tutaj

 

REKLAMA

Zamów

Magazyn Polonii

PO-PROSTU

www.po-prostu.eu/

Taniej jak z nami

do Polski nie polecisz!

kliknij - Wiecej info

Natychmiastowa

rezerwacja lotów

Zdrowie
w rodzinie!
 
zdrowie
 
kliknij
Wiecej info

Pomoc psychologa!

 
 
kliknij
Wiecej info.
Medycyna naturalna!
 
 
 
Kliknij - Wiecej info.

niezależne i neutralne doradztwo finansowe

janusz-nowy

Janusz Czekala

kliknij - Wiecej info.

Naprawa samochodow w Polsce

kliknij

Wiecej info.

Tłumaczenia i

Informacje

kliknij - Wiecej info.

Izabela S. Demacker

Rechtsanwältin

Gabelsbergerstrasse 9

80333 München

Fon.: 089/85 63 63 55

Fax: 089/85 63 63 56

www.kanzlei-demacker.de

info@kanzlei-demacker.de

kliknij - Wiecej info.

banerglowny

Karol Rohmayer - Rząd chce się zająć Polonią?

Planowane jest przygotowanie kompleksowego programu opieki nad Polakami, którzy wyjechali w poszukiwaniu pracy do państw UE. Program ma wzmocnić polskie urzędy konsularne, doprowadzić do utworzenia nowych placówek oraz monitorować przestrzeganie praw pracowniczych emigrantów zarobkowych. Do końca roku 2007 mają zacząć działać nowe urzędy konsularne w Katanii, Manchesterze oraz Reykjaviku. Rząd rozpoczął prace nad zmianami w ordynacjach wyborczych, które mają umożliwić Polakom przebywającym za granicą głosowanie korespondencyjne w wyborach parlamentarnych i prezydenckich.

Realną pomoc Polakom na Wschodzie ma umożliwić przyjęty przez Radę Ministrów projekt ustawy o Karcie Polaka, dzięki której ci, którzy przyznają się do polskiego pochodzenia, otrzymają szereg przywilejów; - m.in. ułatwi im się kształcenie w Polsce. O Kartę będą mogły ubiegać się osoby, które wykażą swój związek z polskością i w obecności polskiego konsula złożą pisemną deklarację o przynależności do narodu polskiego oraz wykażą, że miały polskich przodków i aktywnie działają w organizacjach polonijnych. Posiadanie Karty nie będzie oznaczać nabycia polskiego obywatelstwa ani dawać prawa do osiedlenia się w Polsce. Niestety! Z wielu powodów te rozwiązania już zostały uznane przez naszych rodaków na terenie byłego ZSRR za wysoce niewystarczające, gdyż nie likwidują one tego, że są oni jakby "Polakami II kategorii". To bardzo dramatyczna sytuacja, biorąc pod uwagę niedostrzegany chyba przez obecne władze Polski fakt, że ludzie ci znaleźli się w swym obecnym miejscu pobytu na skutek gwałtu władz Sowieckich.

Rząd deklaruje, że aktywnie działa na rzecz ochrony praw mniejszości polskiej na Białorusi, wspiera demokratycznie wybrany zarząd Związku Polaków na Białorusi, pomaga represjonowanym działaczom polskim i uwrażliwia opinię publiczną na stan przestrzegania praw człowieka w tym kraju.

W dalszym ciągu nie widać jednak, by polskie władze miały jakikolwiek pomysł na całość współpracy z ponad dwudziestomilionową rzeszą Polaków na świecie. O ile oczywistą wartość mają programy pomocowe dla Polaków na wschodzie, realizowane od początki III Rzeczypospolitej, o tyle nadal nie wypracowano jakiegokolwiek spójnego programu współpracy z Polonią na zachodzie! Tak, jakby współpraca ta nie mogła przynieść Polsce wymiernych korzyści. Nic jednak dziwnego, skoro tematem tym zajmuja się w sejmie i w senacie jedynie "z urzędu" ludzie, którzy w każdej kadencji od nowa ucza się tej problematyki (jeśli akurat im się chce), a Polonię reprezentują osoby zaproszone jedynie "z klucza" organizacyjnego, gdy tymczasem powszechnie wiadomo, że większość tych organizacji po prostu wymiera, młodszych generacji nie zagarniając, albo po prostu stanowi szacowne pojęcia już historyczne i istnieją jako organizacje kanapowe. Przy ogólnym kryzysie organizacji polonijnych jedynym sensownym wyjściem byłoby rzetelne i profesjonalne poszukiwanie w krajach polskiego osiedlenia osób nie "z klucza" organizacyjnego, a rzeczywistych fachowców różnych dziedzin związanych z życiem polonijnym - socjologów, psychologów, politologów, historyków, publicystów itd. którzy mogliby stanowić rodzaj poważnej grupy eksperckiej przy właściwych polskich władzach w kraju. Ludzi takich jest wielu, jednak zajęci poważnymi pracami w swych środowiskach zawodowych bardzo rzadko angażują się oni w tak zwanych "organizacjach polonijnych". To naturalne i oczywiste. Są jednak do pozyskania przez polskie władze, zajmujące się tym tematem. Trzeba jednak mieć dla nich poważne propozycje, o które na razie z polskiej strony trudno.

Polonia Polacy w Niemczech