|
Przemysław Śleszyński, Mariusz Kowalski - Polska Akademia Nauk – „Rozmieszczenie geograficzne nazwisk a migracje“
Pomiar wielkości i kierunków migracji międzynarodowych jest jednym z bardziej problematycznych zagadnień w badaniach społecznych. Wpływają na to niedostatki oficjalnych statystyk, wynikające głównie z różnic w definiowaniu imigrantów i emigrantów w krajach źródłowych oraz docelowych. Przykładowo, klasyczne badania dr Barbary Sakson ze Szkoły Głównej Handlowej wykazały, że różnica pomiędzy oficjalną emigracją z Polski do Niemiec w latach 1980. (wówczas RFN i Berlina Zachodniego) odnotowaną w urzędach statystycznych a faktyczną, wyliczoną na podstawie porównań danych z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych o przekroczeniach granicy „tam i z powrotem” (liczba osób, które faktycznie nie powróciły do kraju) wynosi ok. 400 tys. osób1.
Jedną z metod wykorzystywanych w badaniach pochodzenia ludności jest analiza występowania nazwisk, charakterystycznych dla danej grupy narodowościowej. W ostatnich latach dzięki rozwojowi technik informatycznych i internetowych, powstały serwisy generujące tego typu mapy na podstawie różnych źródeł, takich jak bazy osobowe typu PESEL czy książki telefoniczne. Celem niniejszego artykułu jest zasygnalizowanie, w jakim stopniu analiza częstotliwości występowania najbardziej popularnych nazwisk może być przydatna w polsko-niemieckich studiach migracyjnych.
Wyniki i ich interpretacja
W niniejszym opracowaniu zamieszczono analizę częstości występowania 20 najbardziej popularnych nazwisk polskich w Niemczech. W badaniach wykorzystano dane serwisu internetowego Verwandt (www.verwandt.de), według których najczęściej występującym nazwiskiem o typowo polskim brzmieniu jest „Kamiński” (11,2 tys. rekordów). Następne w kolejności to „Kowalski” (9,3 tys.), „Grabowski” (8,7 tys.) i „Jankowski” (6,6 tys.). Jeśli jednak uw-zględnić różne formy zapisu (np. „Kovalski”, „Grabowsky” itd.), to liczby te wyniosą odpowiednio 12,6; 10,3; 9,7 i 7,5 tys. (Tabela 1). Warto zwrócić uwagę, że kolejność jest tu odmienna od występującej w Polsce, gdzie najczęstsze nazwiska to odpowiednio „Kowalski”, „Wiśniewski” i „Wójcik”.
Badania językoznawców wykazują, że ok. 13 proc. mieszkańców Niemiec nosi nazwiska pochodzenia polskiego2. Jednak według poniższych danych, gdyby zsumować liczbę osób noszących w Niemczech 20 najczęściej występujących nazwisk w Polsce, to odsetek ten w stosunku do populacji niemieckiej wyniósłby zaledwie 4 proc. Rozbieżność ta jest zatem bardzo duża i niewątpliwie wymaga wyjaśnienia, o którym w tej chwili trudno przesądzać. Pięć nazwisk ze wspomnianych 20 osiągnęło w Niemczech liczbę przekraczającą 5 proc. ich liczby w Polsce: „Nowak” (8,8 proc.), „Grabowski” (7,9 proc.), „Kamiński” (6,3 proc.) oraz „Kozłowski” i „Jankowski” (5,2 proc.). Należy jednak pamiętać, że nazwisko „Nowak” w dużej części przywędrowało do Niemiec z Republiki Czeskiej.
Drugi ze wskaźników przedstawionych w tabeli dotyczy relacji pomiędzy bezwzględną częstością występowania nazwisk polskich w Niemczech oraz w Polsce i obrazuje siłę odpływu migracyjnego („drenażu”) w stosunku do obszarów źródłowych. Najbardziej „odpływowym” nazwiskiem jest w tym wypadku „Grabowski” (16,9 proc.). Jak się okazuje, nazwisko to w Polsce występuje przede wszystkim w północno-wschodniej części kraju, w tym na Warmii i Mazurach, co łatwo wytłumaczyć przeszłością historyczną.
Analiza kartograficzna wskazuje na istotne prawidłowości w rozmieszczeniu polskich nazwisk. Rejony bezwzględnej koncentracji to zwłaszcza Zagłębie Ruhry, a ponadto największe ośrodki miejskie północnych Niemiec, jak Berlin, Hamburg, Hanower i Brema. W wymiarze względnym, odniesionym do całkowitej populacji danego obszaru, większy udział polskich nazwisk charakteryzuje zwłaszcza Meklemburgię, północną Brandenburgię, a ponadto Saksonię i Szlezwik-Holsztyn. Tam stosunkowo niewielka liczba polskich nazwisk stanowi poważny odsetek z uwagi na mniejszą liczbę ludności tych regionów. W wypadku nazwiska „Kowalski” możemy wymienić np. Soltau-Fallinbostel, Peine, Wolfburg, Vechta, Brunszwik, Helmstedt i Holzminden w Dolnej Saksonii, Schwerin, Parchim, Güstrow w Meklemburgii, Rügen i Nordvorpommern na Pomorzu Przednim oraz Oberhavel, Prignitz, Poczdam i Frankfurt nad Odrą w Brandenburgii (Ryc. 1)
W badaniach historycznych, etnograficznych i językoznawczych najlepiej rozpoznana jest polska emigracja do Zagłębia Ruhry3. Okazuje się, że w XIX w., kiedy kształtował się ten okręg przemysłowy, odsetek ludności pochodzącej ze Śląska, Poznańskiego, Prus Zachodnich i Wschodnich wynosił wśród górników ok. 25 proc. W niektórych rejonach (kreise) ludność mówiąca po polsku stanowiła ponad 10 proc. Obecnie, pod względem ogólnej liczby polskich nazwisk, przodują takie ośrodki jak Recklinghausen, Dortmund, Wesel, Essen oraz Bochum.
Mapy rozmieszczenia nazwisk mogą również pomóc zaobserwować ślady przemieszczania się mieszkańców niektórych regionów. Staje się to możliwe, gdy znane są nazwiska charakterystyczne dla określonych obszarów. Dotyczy to na przykład typowo wielkopolskiego nazwiska „Kaczmarek”. Jest ono wyjątkowo liczne na obszarze Brandenburgii i Saksonii (Ryc. 2), co może sugerować, że w którymś momencie dziejów duża grupa emigrantów wywodząca się z Wielkopolski właśnie tam się osiedliła.
Wydawać by się mogło, że analiza rozmieszczenia nazwisk jest bardzo dobrym narzędziem do badania kierunków migracji. Można by również próbować wyciągać wnioski dotyczące zróżnicowania narodowościowego ludności poszczególnych obszarów. W wypadku migracji polsko-niemieckich sytuacja jest bardziej skomplikowana. Szczegółowe studia wskazują, że do Niemiec z polskobrzmiącym nazwiskiem migrowali nie tylko Polacy, ale również Niemcy z terenów Śląska i Pomorza oraz byłych Prus Wschodnich, gdzie procesy germanizacji ludności autochtonicznej były bardzo silne. Osoby pochodzenia polskiego już w XVII w. stanowiły około 30% ludności Królewca. Nazwiska pochodzenia polskiego występowały powszechnie w południowej części Prus Książęcych, czyli na Mazurach. Udział ludności z polskimi nazwiskami, zarówno Polaków jak i Niemców, znacznie zwiększył się w państwie pruskim po aneksji Śląska (1744 r.), Prus Królewskich (1772 r.) oraz Poznańskiego (1815 r.).
Migracje Polaków i osób pochodzenia polskiego następowały w kilku dużych falach. Po pierwsze, miało to miejsce w ramach przemieszczeń pod koniec II wojny światowej i bezpośrednio po wojnie. Byli to ludzie pogranicza, w dużej mierze zniemczeni Mazurzy, Kaszubi, Ślązacy oraz przedstawiciele innych grup regionalnych. Ze względu na skalę ucieczek i wysiedleń, które objęły w sumie około 7 mln osób (w tym około 3 mln wysiedleń na podstawie umowy poczdamskiej), czynnik ten wydaje się bardzo znaczący w kształtowaniu rozmieszczenia w Niemczech nazwisk o polskim brzmieniu.
Drugim czynnikiem mającym poważny wpływ na rozmieszczenie polskich nazwisk są powojenne i trwające do dzisiejszego dnia emigracje ze Śląska, zwłaszcza Opolskiego, Warmii, Mazur oraz innych rejonów dawnego pogranicza polsko-niemieckiego. Dotyczą one tzw. ludności autochtonicznej, która po II wojnie światowej zadeklarowała wprawdzie narodowość polską, ale z przyczyn polityczno--ekonomicznych migrowała do Niemiec, korzystając z prawa do obywatelstwa niemieckiego, jakie dawało im ustawodawstwo niemieckie. Grupę tę wzmocnili również inni polscy emigranci, za czasów PRL bardzo często starający się o azyl polityczny.
Na trzecim miejscu wymienić można wcześniejsze fale migracyjne, związane zwłaszcza z tzw. Ostfluch, czyli dziewiętnastowiecznymi przemieszczeniami do tworzących się ośrodków przemysłowych i zagłębi górniczych. Najważniejszym tego typu miejscem docelowych wędrówek stało się wspomniane Zagłębie Ruhry. Zwiększone migracje osób noszących polskie nazwiska następowały także po utracie przez Niemcy części wschodnich prowincji w wyniku postanowień konferencji wersalskiej i plebiscytów (Poznańskie, większa część Prus Zachodnich, część Górnego Śląska).
W czasach poprzedzających epokę industrialną wymianie migracyjnej sprzyjały silne związki polityczne między niemieckimi i polskimi ziemiami. Śląsk wchodził w skład monarchii austriackich Habsburgów, a później brandenburskich Hohenzollernów (od 1741 r.). Pomorze i Prusy Książęce związane były z Brandenburgią od XVII w., a w XVIII w. stały się częścią Królestwa Pruskiego. Migracji Polaków do Saksonii sprzyjała unia personalna obu państw (1697-1764).
Podsumowanie
Analiza występowania nazwisk jest cenną, choć nie pozbawioną wad, metodą analiz migracyjnych. Daje ona dosyć szczegółową informację o kierunkach migracji według niektórych krajów lub grup narodowościowych. Nie można jednak na jej podstawie ocenić faktycznej liczby migrantów ani wielkości napływu w danym okresie, chyba że dysponuje się danymi porównywalnymi w różnych okresach. Ponadto występowanie określonego nazwiska na danym obszarze jest uwarunkowane nie tylko migracjami zagranicznymi, ale również wewnętrznymi (przemieszczenia wtórne). W wypadku migracji polsko-niemieckich, na przeszłe i obecne rozmieszczenie bardzo duży wpływ ma skomplikowana historia, związana m.in. z procesami obustronnej asymilacji ludności na obszarze politycznegoi etnicznego pogranicza. Na wielu obszarach fale migracyjne z różnych okresów niewątpliwie nałożyły się na siebie.
Podsumowując, na podstawie samej tylko obecności polskich nazwisk, bez przeprowadzenia pogłębionych badań, trudno określić, skąd pochodzili emigranci o polskich nazwiskach oraz w jakim okresie następował ruch wędrówkowy. A zatem, do formułowanych niekiedy wniosków o kierunkach współczesnych migracji polsko-niemieckich na podstawie statystycznego rozmieszczenia nazwisk, należy podchodzić z ostrożnością.
_____________________________________________
Przypisy
1 Sakson B., „Wpływ „niewidzialnych” migracji zagranicznych lat osiemdziesiątych na struktury demograficzne Polski”, Monografie i Opracowania, 481, Szkoła Główna Handlowa, Warszawa 2002.
2 Rymut K., Hoffmann J., „Lexikon der Familiennamen polnischer Herkunft im Ruhrgebiet”, Instytut Języka Polskiego PAN, Forschungsstelle Ostmitteleuropa an der Universtät Dortmund, Kraków 2006.
3 Czopek-Kopciuch B., „Nazwiska polskie w Zagłębiu Ruhry”, Instytut Języka Polskiego PAN, Kraków 2004.
4 Kowalski M., „Struktura etniczna Obwodu Kaliningradzkiego”, [w:] Świątek D., Bednarek M., Siłka P. (red.), „Współczesne problemy badawcze geografii polskiej - geografia człowieka”, Dokumentacja Geograficzna, 36, IGiPZ PAN, Warszawa 2008, s. 183-189.
Polonia Polacy w Niemczech
|