| Autor strony - Maciej Kaniewski
(na podstawie przekaz贸w historycznych)
U艣miechnij si臋!
Pianista Harold Lister przerwa艂 swoje tourne koncertowe po Izraelu. Po powrocie do Londynu zwierzy艂 si臋 dyrygentowi Beechamowi, ze musia艂 przerwa膰 koncerty, poniewa偶 zosta艂 dwukrotnie ostrzelany przez Arab贸w.
- Co ty m贸wisz! - zdziwi艂 si臋 Beecham. - Nigdy bym nie przypuszcza艂 ze Arabowie tak dobrze znaj膮 si臋 na muzyce.
: )
Johann Beethoven, brat genialnego kompozytora Ludwika, przywi膮zywa艂 wielk膮 wag臋 do swego maj膮tku i chlubi艂 si臋 nim ponad miar臋. Na nowy rok 1823 przys艂a艂 kompozytorowi 偶yczenia na swojej karcie wizytowej, na kt贸rej wydrukowane by艂o:
鈥濲ohann Beethoven - w艂a艣ciciel ziemski.”
Ludwik napisa艂 na odwrocie: 鈥濴udwik van Beethoven - w艂a艣ciciel rozumu.” - I zwr贸ci艂 kartk臋 swemu bratu.
: )
Charlie Chaplin pracowa艂 w pocz膮tku swej kariery za psie pieni膮dze w podmiejskim teatrzyku w Londynie. Poniewa偶 budynek roi艂 si臋 od szczur贸w, dyrektor Chaplina cz臋sto wo艂a艂 za艂amuj膮c r臋ce:
- Ju偶 nie mog臋 wytrzyma膰! Jak si臋 pozby膰 tej plagi?!
Na to Chaplin:
- Niech pan im da moja ga偶臋, wtedy szybko zdechn膮 z g艂odu!
: )
Einstein rozmawia艂 z Chaplinem.
-Dokona艂 pan cudu! - powiedzia艂 tw贸rca teorii wzgl臋dno艣ci - Ca艂y 艣wiat pana podziwia i rozumie.
-Pan dokona艂 jeszcze wi臋kszego - odpar艂 Chaplin - Wszyscy pana podziwiaj膮, cho膰 nikt pana nie rozumie.
: )
Pewien wydawca spyta艂 kiedy艣 Gilberta Chestertona:
- Jak膮 ksi膮偶k臋 chcia艂by pan mi臋膰, gdyby znalaz艂 si臋 pan na bezludnej wyspie?
- Podr臋cznik budowy statk贸w. - odpar艂 pisarz bez namys艂u.
: )
Ma艂o anielskie usposobienie Winstona Churchilla by艂o cz臋sto przyczyna irytacji jego bli偶szego otoczenia. Lady Astor powiedzia艂a mu kiedy艣 w gniewie:
- Gdybym by艂a pa艅sk膮 偶on膮, nala艂bym panu trucizn臋 do kawy.
Znakomity ma藕 stanu odpowiedzia艂:
Gdyby by艂a pani moj膮 偶on膮, wypi艂bym t臋 kaw臋 bez namys艂u.
: )
Winston Churchill us艂yszawszy tez臋 uczonych, 偶e gdzie艣 oko艂o roku 2100 艣wiatem b臋d膮 rz膮dzi膰 kobiety, przymru偶y艂 oko i rzuci艂:
- Nadal?
: )
Marlena Dietrich jecha艂a kiedy艣 wind膮 w jednym z hoteli na Riwierze. Razem z ni膮 jecha艂a m艂oda kobieta bacznie si臋 jej przygl膮daj膮c. W pewnej chwili kobieta rzek艂a:
-Pani wygl膮da zupe艂nie jak Marlena Dietrich.
-Mo偶liwe. – odpowiedzia艂a Marlena - Ale ona by艂a znacznie m艂odsza.
: )
S艂ynnego filozofa staro偶ytnej Grecji zapytano raz, co si臋 najszybciej starzeje.
Diogenes odpowiedzia艂:
- Wdzi臋czno艣膰!-
: )
Aleksander Dumas gor膮co oklaskiwa艂 sztuk臋 swego syna pt. "Demimonde".
Po przedstawieniu kto艣 zad膮艂 mu pytanie:
- Przyczyni艂 si臋 pan do powodzenia?
- Przyczyni艂em si臋? Powodzenie zawdzi臋cza wy艂膮cznie mnie!!-
- Jak to? Wiec to pa艅ska sztuka?
- Sztuka? Nie!.. ale autor.
: )
Henryk Heine zwyk艂 mawia膰 o swoim bogatym stryju Salomonie:
- Mnie w dzieci艅stwie czytano bajki, jemu opowie艣ci zb贸jnickie. Dlatego ja zosta艂em poet膮, a on bankierem.
: )
Henryk Heine tak膮 wyda艂 opini臋 o kompozycjach Giacomo Mayerbeera:
-Najoryginalniejsz膮 jego oper膮 s膮 "Hugenoci". Chrze艣cijanie zwalczaj膮 si臋 tam nawzajem, a 呕yd pisze do tego muzyk臋.
: )
Kr贸l angielski Henryk VIII namawia艂 jednego ze swoich dworak贸w, 偶eby zgodzi艂 si臋 zosta膰 ambasadorem przy dworze kr贸la Francji, Franciszka I.
- Nie b贸j si臋! – t艂umaczy艂 - Je偶eli co艣 ci si臋 stanie, zetn臋 g艂ow臋 dwunastu Francuzom.
- Obawiam si臋, Najja艣niejszy Panie - odpar艂 kandydat - 偶e 偶adna z nich i tak nie b臋dzie pasowa艂a do mojej szyi.
: )
Na pytanie dziennikarza, co to jest dramat filmowy, Alfred Hitchcock odpowiedzia艂:
- Dramat filmowy? To jest to kawa艂ek 偶ycia, z kt贸rego wyci臋to nudne kawa艂ki.
: )
– Zapytany kiedy艣 Houdon, kt贸re kobiety dochowuj膮 wierno艣ci - blondynki czy brunetki? - odpowiedzia艂:
- Tylko siwe!
: )
Po rad臋 do Wiktora Hugo przyszed艂 przyjaciel, kt贸ry dzi臋ki wysokiej protekcji mi膮艂 zosta膰 dyplomat膮.
– Powiedz, od czego zale偶y wielko艣膰 dyplomaty?
- Od kalibru armaty, kt贸ra za nim stoi. - wyja艣ni艂 autor N臋dznik贸w.
: )
Pablo Picasso uczestnicz膮c w pewnym wernisa偶u, by艂 jak zwykle otoczony przez grup臋 dziennikarzy. Jeden z nich zapyta艂 mistrza:
- Kt贸rego z malarzy przesz艂o艣ci ceni pan najwy偶ej?
- Rubensa.
- Dlaczego?
- Przede wszystkim dlatego, ze z dw贸ch tysi臋cy obraz贸w, kt贸re namalowa艂, zachowa艂o si臋 do dzi艣 oko艂o czterech tysi臋cy.
: )
– Piotr I Romanow podczas swego pobytu we Francji zauwa偶y艂, ze jeden z dworskich dostojnik贸w codziennie ma na sobie ubrania innego kroju. Skomentowa艂 to s艂owami:
- Widocznie ten francuski szlachcic nie jest zadowolony ze swego krawca.
: )
Rabelais, znakomity pisarz francuskiego renesansu 偶y艂 bardzo skromnie. U schy艂ku 偶ycia napisa艂 testament:
- Nie mam nic. Winien jestem wiele. Reszt臋 pozostawiam ubogim.
Jak wygl膮da艂 Miko艂aj Kopernik
W sierpniu 2005 roku grupa archeolog贸w natrafi艂a na gr贸b Miko艂aja Kopernika.
Gr贸b znaleziono w 艣redniowiecznej katedrze we Fromborku. Archeolodzy s膮 przekonani, 偶e natrafili na miejsce poch贸wku wielkiego astronoma. Przy pomocy programu komputerowego odtworzono twarz astronoma. Jest 艂udz膮co podobna do portret贸w Kopernika malowanych za jego 偶ycia. Komputer "wykaza艂" blizn臋 nad lewym okiem, jak i pot臋偶ny nos ze 艣ladami z艂amania. Kopernik dozna艂 z艂amania nosa w dzieci艅stwie. Archeolodzy doszli do wniosku, 偶e w chwili zgonu astronom liczy艂 oko艂o 70 lat. Kopernik nie posiada艂 najbli偶szej rodziny. Archeolodzy poszukuj膮 grob贸w kuzyn贸w Kopernika, celem por贸wnania DNA i ustalenia 100 procentowej identyfikacji proch贸w.
"Ko艅? - To ko艅! Jaki jest? - ka偶dy widzi"
W tak lakoniczny spos贸b opisa艂a konia stara, polska encyklopedia. No bo co wi臋cej mo偶na napisa膰 o czym艣 tak zwyk艂ym, jak ko艅, nieod艂膮czny towarzysz cz艂owieka od 5000 lat?
A jednak s艂awa poniekt贸rych wierzchowc贸w przetrwa艂a po dzi艣 dzie艅.
Oto, co pisa艂a o polskich koniach "Historia Jazdy Polskiej": - "By艂y tak pr臋dkie, 偶e piasku po ziemi ledwie tyka艂y nogami r膮czymi, tak za艣 niedo艣cignione i na schwa艂 r膮cze, 偶e mog艂y w w cwale r贸wna膰 si臋 z pr臋dko艣ci膮 or艂贸w lotem, 偶e takiego biegu wiatry nie mia艂y i takiego skoku".
Niekt贸re z tych koni przesz艂y do historii wraz ze swymi je藕d藕cami.
Jednym z najbardziej zawo艂anych kawalerzyst贸w by艂 wojewoda, hetman polny, Stefan Czarniecki. Jego wierzchowiec mia艂 imi臋 "Tarant". Kiedy hetman umiera艂 w Soko艂贸wce, w prostej ch艂opskiej chacie, Tarant sta艂 u wezg艂owia 艂oza. Odmawia艂 karmy i wody. Pad艂 martwy po zgonie hetmana.
Nie mniej s艂awnego konia imieniem "Pa艂asz" mia艂 kr贸l Jan Sobieski. Odznacza艂 si臋 ogromn膮 szybko艣ci膮, ruchliwo艣ci膮 i wytrwa艂o艣ci膮. W ci膮gu 6 dni kr贸l przeby艂 na nim 350 polskich mil i stoczy艂 trzy walne bitwy.
Ko艅 towarzyszy艂 cz艂owiekowi od zamierzch艂ych czas贸w w walce, s艂u偶bie i zabawie. Jak 偶adne inne zwierz臋 znalaz艂 miejsce w kulturze, tak rze藕bie, malarstwie jak i literaturze. Kto nie s艂ysza艂 o Rosynancie lub Kasztance – Komendanta? O koniach pisano poematy, rozprawy i legendy. W Arabii panowa艂 kult konia w dos艂ownym tego s艂owa znaczeniu.
Jak偶e bardzo przemawiaj膮 do nas losy "Naszej szkapy" lub "艁yska z pok艂adu Idy".
Chyba jednak najbardziej wzruszaj膮ca jest historia zwierz臋cia uwieczniona w nie艣miertelnym dziele p臋dzla Juliusza Kossaka "艢mier膰 Tr臋bacza". Obraz powsta艂 na kanwie autentycznego wydarzenia opisanego przez Jerzego Urbankiewicza.
""W si贸dmym pu艂ku armii napoleo艅skiej s艂u偶y艂 tr臋bacz nazwiskiem Ramont. By艂 to stary wiarus nie bez powod贸w nies艂ychanie zaprzyja藕niony ze swoim koniem. Poza tym, ze 艂膮czy艂a ich d艂ugoletnia wsp贸lna s艂u偶ba, ko艅 dwukrotnie uratowa艂 偶ycie swemu panu: raz - wyci膮gaj膮c go z wody w czasie przeprawy przez rzek臋 Piave, a nast臋pnie - w czasie przeprawy przez wezbran膮 rzek臋 Tagliamento. Ramont odwdzi臋cza艂 si臋 przyjacielowi, jak m贸g艂. Bywa艂o, ze pod gradem kul czo艂ga艂 si臋 do strumienia po wod臋, by tylko wierne zwierze nie cierpia艂o pragnienia. W roku 1809 w bitwie nad Dunajem tr臋bacz zgin膮艂. Pu艂k przeszed艂 po jego ciele, a tylko ko艅 zosta艂 i cierpliwie czeka艂, kiedy jego pan i przyjaciel wstanie, by ruszy膰 dalej w drog臋. Po kilku godzinach 偶o艂nierze wr贸cili i chcieli trupa pochowa膰, ale ko艅 nie pozwoli艂 im na to. Broni艂 go z臋bami i kopytami. Przeje偶d偶aj膮cy tamt臋dy Napoleon zatrzyma艂 si臋 zainteresowany zbiegowiskiem. Kiedy mu wyja艣niono jego przyczyn臋, kaza艂 zostawi膰 konia w spokoju, a wartownikowi poleci艂, by go obserwowa艂. Wed艂ug raportu wartownika ko艅 sp臋dzi艂 ca艂膮 noc nad cia艂em tr臋bacza, obw膮chiwa艂 je, przewraca艂, a gdy zrozumia艂 wreszcie, co si臋 sta艂o, z 偶a艂osnym r偶eniem wskoczy艂 w fale Dunaju i uton膮艂."
Staro偶ytni te偶 mieli swoje ko艅skie "S艂awy".
Do jednej z najbardziej humorystycznych postaci ko艅skich zaliczy膰 nale偶y wierzchowca Kaliguli o wdzi臋cznym imieniu "Incitatus". S艂aw臋 swa zawdzi臋cza艂 dziwactwom swego pana.
Szalony Cezar mianowa艂 swego ulubie艅ca konsulem. Jak podaje Suetonius Incitatusowi pobudowano wspania艂膮 marmurow膮 stajni臋. 呕艂贸b wyrze藕biono z ko艣ci s艂oniowej. Codziennie ubierano go w nowa, purpurow膮 szat臋. Nosi艂 naszyjnik z najwi臋kszych pere艂 jakie znajdowa艂y si臋 w skarbcu cesarskim. Otacza艂 go dw贸r z艂o偶ony z pretorian贸w i osiemnastu os贸b osobistej s艂u偶by. Noszono przed nim r贸zg i-oznak臋 godno艣ci konsula. W jego imieniu Kaligula wydawa艂 wystawne uczty. Obecno艣膰 cz艂onk贸w senatu i ich rodzin, a tak偶e najwy偶szego grona arystokracji rzymskiej by艂a "naturalnie" obowi膮zkowa. Kaligula osobi艣cie podawa艂 mu owies na z艂otej tacy. Toasty za zdrowie i pomy艣lno艣膰 Incitatuasa wznoszono z艂otym pucharami. Czasami Incitatus raczy艂 bra膰 osobisty udzia艂 w wy艣cigach pojedynczych rydwan贸w w Circus Maximus. W przeddzie艅 tej niezwyk艂ej uroczysto艣ci stajnie otacza艂a gwardia pretoria艅ska maj膮ca zapewni膰 spokoj i cisze "zwyci臋zcy", jako ze Incitatus zawsze "wygrywa艂", bez wyj膮tku, we wszelkich dziedzinach zawod贸w sportowych. Nieostro偶na wygrana z koniem Cezara by艂aby samob贸jstwem dla konkuruj膮cego wo藕nicy. Po zamordowaniu Kaliguli Incitatusa przeniesiono do zwyk艂ej 偶o艂nierskiej stajni. Czu艂 si臋 tam o wiele bardziej "swojsko".
Do koni wszechczas贸w nale偶y zaliczy膰 wierzchowca Alexandra Wielkiego. Jedynego konia w historii 艣wiata, ku kt贸rego pami臋ci pobudowano "od zera" miasto, kt贸re przetrwa艂o dwadzie艣cia cztery wieki - po dzi艣 dzie艅! Histori臋, kt贸r膮 przytaczam poni偶ej dok艂adnie opisa艂 Plutarch, jak i wszyscy wsp贸艂cze艣ni kronikarze. Jest bez w膮tpienia autentyczna.
Opowie艣膰 zaczyna si臋 w Macedonii. Na dw贸r kr贸la Filipa przyby艂 Tessalski hodowca koni. Przyprowadzi艂 na sprzeda偶 konia niezwykle rzadkiej ma艣ci. Olbrzymi ogier by艂 tak pi臋kny jak i dziki. Najlepsi, zahartowani uje偶d偶acze nie mogli si臋 do niego nawet zbli偶y膰. Tessalczyk 偶膮da艂 za zwierz臋 zawrotnej sumy. Po wielokrotnych, nieudanych pr贸bach okie艂znania rumaka, zniecierpliwiony Filip nazwa艂 konia "Tworem Hadesu" i nakaza艂 Tessalczykowi opu艣ci膰 dw贸r. I wtedy z t艂umu dworzan wyst膮pi艂 syn kr贸lewski – Alexander. Z zimna, w艂a艣ciw膮 sobie krwi膮, zapewni艂 ojca, 偶e okie艂zna ogiera. Filip uzna艂 to za wyzwanie, jako 偶e pomi臋dzy ojcem a synem istnia艂y juz wtedy ostre spory i ciche wsp贸艂zawodnictwo. Filip z oporem wyrazi艂 zgod臋, zastrzeg艂 wszak偶e, 偶e w razie niepowodzenia Alexander zap艂aci 13 talent贸w w srebrze. By艂a to na owe czasy niebotyczna suma. Alexander bez wahania wyrazi艂 zgod臋. Dwunastoletni w贸wczas kr贸lewicz, jako jedyny z ca艂ego t艂umu zauwa偶y艂, 偶e stoj膮cy "pod s艂once" ko艅 rzuca ogromny cie艅 i tego poruszaj膮cego cienia si臋 l臋ka. Spokojnie podszed艂 do ogiera. Wyprowadzi艂 go na pe艂na s艂o艅ca aren臋. Delikatnie g艂adzi艂 go po grzywie i szepta艂 mu co艣 do ucha. Trwa艂o to d艂u偶sz膮 chwil臋. W ko艅cu ko艅 pozwoli艂 si臋 dosi膮艣膰. Alexander spokojnie objecha艂 ca艂膮 aren臋. Kr贸l Filip, jego dw贸r i t艂um widz贸w "zamarli". W owych czasach taki przypadek zaliczano w poczet cud贸w i woli Bog贸w. Jak podaje Plutarch, po policzkach kr贸la Filipa pop艂yn臋艂y 艂zy ojcowskiej dumy. Wypowiedzia艂 wtedy zanotowane przez ca艂y grecki 艣wiat s艂owa: - Synu m贸j! Szukaj wi臋kszego kr贸lestwa. Macedonia zbyt ma艂a jest dla twej wielko艣ci!" W par臋 lat p贸藕niej Alexander wyruszy艂 na podb贸j 艣wiata. Proroctwo spe艂ni艂o si臋 co do joty. Swego konia Alexander nazwa艂 Bucephalus (Bucefa艂) - Byczy 艁eb. Ogier mia艂 ogromn膮 g艂ow臋. Alexander po艣wi臋ca艂 swemu ulubie艅cowi wiele czasu i cierpliwo艣ci. Osobi艣cie uje偶d偶a艂 go, "uk艂ada艂" i trenowa艂. Stworzy艂 z niego prawdziwego rumaka bojowego. Bucefa艂 czynnie uczestniczy艂 w walce. Gryz艂 wroga, mia偶d偶y艂 kopytami przeszed艂 ze swym panem wi臋kszo艣膰 jego wojennych kampanii. By艂 niemym 艣wiadkiem podboju 贸wczesnego 艣wiata. W ostatnim momencie swej wiernej s艂u偶by uratowa艂 swemu panu 偶ycie. W bitwie pod Hydaspem ranny Bucefa艂 wyni贸s艂 r贸wnie偶 rannego Alexandra z t艂umu wrog贸w. Ostatnim wysi艂kiem "ko艅skiego ducha" doni贸s艂 go do namiotu i pad艂 martwy.
Alexander p艂aka艂. Wyprawi艂 Bucefa艂owi wspania艂y pogrzeb. Wystawi艂 mu marmurowy grobowiec. W miejscu 艣mierci rumaka rozkaza艂 zbudowa膰 miasto. Nazwa艂 je Alexandria Bucefalis. Miasto przetrwa艂o pod tym imieniem pare tysi臋cy lat. Bodaj偶e w XVIII wieku zmieniono nazw臋 na - Lahur. Istnieje i prosperuje do dzi艣 w Pakistanie.
Przytoczy艂em tu zaledwie par臋 bardziej znanych wypadk贸w. Przez par臋 tysi臋cy lat ko艅 by艂 dla ludzko艣ci jedn膮 z g艂贸wnych podstaw bytu. Dla ka偶dego rycerza i kawalerzysty - broni膮 i ocaleniem. Tak dla w艂adc贸w, ksi膮偶膮t, kleru, mieszczan i ch艂op贸w – niezast膮pionym, wiernym s艂ug膮 i przyjacielem. Bez konia - nie by艂o 偶ycia. Ko艅 to by艂 p艂ug, czo艂g, traktor, tramwaj, poci膮g, samolot i rower. Jeszcze 100 lat temu martwiono si臋 o rozw贸j wielkich metropolii.
Obawiano si臋, 偶e uton膮 w nawozie ko艅skim. Ko艅 by艂 czym艣 tak nieroz艂膮cznym z rozwojem ludzko艣ci i cywilizacji jak powietrze. Dzisiaj to odchodz膮cy w zapomnienie archaiczny relikt. Murzyn zrobi艂 swoje. Ko艅 - to tylko ko艅. Szkoda.
Czego nie wiedzieli艣my o Leonardo
Leonardo de Vinci by艂 "owocem mi艂o艣ci" dziewczyny wiejskiej Catheriny i posiadacza wiejskiego Ser Pierce. Nigdy nie otrzyma艂 formalnego wykszta艂cenia. Doskonale opanowa艂 gr臋 na lirze. Na dworze mediola艅skim przedstawiono go jako muzyka a nie jako artyst臋. Leonardo doszed艂 do konkluzji, o kt贸rych 艣ni膰 si臋 zacz臋艂o dopiero uczonym XIX wieku. Obserwuj膮c erozje rzeki doszed艂 do wniosku, 偶e 艣wiat jest znacznie starszy ni偶 powiada Biblia. Dowodzi艂, 偶e morskie skamienieliny na stokach g贸r nie s膮 wynikiem potopu z czas贸w Noego lecz opadem poziomu morza. Jako pierwszy twierdzi艂, 偶e przyczyn膮 niebieskiego koloru nieba jest powietrze rozpraszaj膮ce 艣wiat艂o s艂oneczne. By艂 obur臋czny i paranoicznie dyslektyczny. M贸g艂 rysowa膰 jedn膮 r臋k膮, podczas gdy drug膮 pisa艂 notatki w kierunku wstecznym, tak, 偶e mo偶na je by艂o odczyta膰 tylko w lustrze.
Leonardo zaprojektowa艂 mi臋dzy innymi: czo艂g, dzia艂o samobie偶ne, most pontonowy, karabin maszynowy, helikopter, wielokr膮偶ek i spadochron. W grudniu 2000 roku skoczek spadochronowy Adrian Nicholas u偶y艂 do swego lotu spadochronu dok艂adnie wed艂ug wzoru da Vinci. Lot uda艂 si臋 nadspodziewanie.
Leonardo by艂 mi艂o艣nikiem kalambur贸w i przer贸偶nych gier.
Poza rycinami nie pozostawi艂 autoportretu, o kt贸rym mo偶na by powiedzie膰, 偶e wyszed艂 definitywnie spod jego p臋dzla.
Cz艂owiek, kt贸ry ukrad艂 czas
Rzymianie w czasach Republiki mierzyli czas miesi膮cem ksi臋偶ycowym. Powsta艂o 12 miesi臋cy daj膮cych w sumie 355 dni w roku. Aby si臋 pory roku zbytnio nie pomiesza艂y, dodawano kilka tygodni do wybranego ad ho膰 miesi膮ca.
Sytuacja sprzyja艂a skorumpowanym urz臋dnikom .
Zacz臋li manipulowa膰 czasem, przed艂u偶aj膮c w艂asne kadencje i skracaj膮c kadencje swoich przeciwnik贸w. W efekcie "kradli "czas przed艂u偶aj膮c sobie mo偶liwo艣膰 nabijania kabzy.
W rezultacie rzymski kalendarz by艂 w 44 roku pne. O 2 miesi膮ce przesuni臋ty.
Na scen臋 wkroczy艂 Juliusz Cezar.
Z jego rozkazu zmieniono kalendarz z ksi臋偶ycowego na - s艂oneczny.
- Nie wystarczy mu rz膮dzi膰 ziemia, chce w艂ada膰 niebem - mruczeli malkontenci.
Aby wyr贸wna膰 rok kalendarzowy Cezar doda艂 2 miesi膮ce "extra" pomi臋dzy listopadem a grudniem. Na tej samej zasadzie "wcisn膮艂" 3 dodatkowe tygodnie miedzy lutym a marcem.
W efekcie powsta艂 "Rok" jakiego 艣wiat nie zna艂 - 445 dni!
Historycy zanotowali ten rok jako "Rok konfuzji". Cezar zaprzeczy艂.
-To koniec konfuzji - o艣wiadczy艂 twardo. I mia艂 racje.
Pomys艂 reformy kalendarza podsun臋艂a Cezarowi Kleopatra. Pozna艂a W艂adce Rzymu ze znakomitym egipskim astronomem Sosigenesem. Sosigenes wyja艣ni艂 mu zasady kalendarze s艂onecznego. Cezar zabra艂 Sosigenesa do Rzymu. Tak si臋 zacz臋艂o.
W starym, rzymskim kalendarzu dzie艅 by艂 dzielony na 12 godzin 艣wiat艂a i 12 godzin ciemno艣ci. W efekcie godzina d艂ugiego, s艂onecznego dnia mierzy艂a 1 godzin臋 15 minut, a godzina zimowego, kr贸tkiego dnia zaledwie 45 minut. Nowy kalendarz "wyr贸wna艂" te wszystkie nieprawid艂owo艣ci. Przez 1500 lat funkcjonowa艂 pod nazwa "Kalendarza Julia艅skiego".
Goya
Francisco Jose y Lucientes de Goya! Hiszpa艅ski gigant - urodzony 30 czerwca 1746 roku.
Juz za 偶ycia owiany s艂aw膮, skandalem i legend膮. Pierwszy wielki malarz, kt贸ry w ca艂ym cyklu obraz贸w przedstawi艂 okrucie艅stwo wojny. Te obrazy "krzycz膮" krzywd膮 ,horrorem i bestialstwem.
Chc膮c nie chc膮c uczestniczy艂y w tej zaborczej wojnie i polskie Legiony. Po zdobyciu Saragossy, gdzie wyrzni臋to 90 tys. mieszka艅c贸w polska 偶andarmeria eskortowa艂a bohaterskiego obro艅c臋 miasta Jose de Palafox do niewoli.
-Po co tu przyszli艣cie? - zapyta艂 Palfox-My tez walczymy o wolno艣膰. Nasz膮!
Goya sw膮 owiana mg艂膮 skandalu mi艂o艣膰 do ksi臋偶nej Alba uwieczni艂 w arcydzie艂ach: "Maja naga" i "Maja ubrana”.
By艂 wielkim patriot膮. Wierzy艂, 偶e wraz z upadkiem Napoleona i powrotem prawowitego w艂adcy - Ferdynanda VII, zapanuje spodziewana monarchia liberalna. Przeliczy艂 si臋. I on i ca艂y nar贸d hiszpa艅ski! Idea艂em Ferdynanda by艂 bowiem jego stryjeczny dziadek Ludwik XIV – francuski Kr贸l S艂once, g艂osiciel idei - "Pa艅stwo to ja"! Zamiast liberalizmu powia艂o maniakaln膮 autokracj膮. Zawiedziony, g艂uchy, schorowany, 78 letni artysta nie m贸g艂 si臋 z t膮 typowo burbo艅sk膮 ideologi膮 pogodzi膰. W 1824 roku uda艂 si臋 na dobrowolne wygnanie - do Francji.
Zamieszka艂 w Bordeaux wraz ze sw膮 36 letni膮 opiekunk膮 Leokadi膮 i jej 10 letni膮 c贸rk膮 Mari膮 Rosario. Goya traktowa艂 ma艂膮 Rosarite jak c贸rk臋. Swych przyjaci贸艂 prosi艂, aby traktowali ja w ten偶e sam spos贸b. Biografowie Goi przypuszczaj膮, ze by艂 w istocie jej軔 biologicznym ojcem. Dziewczynka od najm艂odszych lat wykazywa艂a genialne wprost zdolno艣ci do rysunku. Goya osobi艣cie "uk艂ada艂 jej r臋k臋". Pracowali wsp贸lnie. Do dzisiejszego dnia badacze nie s膮 pewni kt贸re z rysunk贸w z tego okresu stworzy艂 sam Goya, kt贸re s膮 dzie艂em obojga, a kt贸re Rosarita zrobi艂a sama.
Mimo starczego wieku Goy膮 szarpa艂a wr臋cz pasja tw贸rcza. S艂aby fizycznie, popadaj膮cy w cz臋ste depresje, do ko艅ca 偶ycia tworzy艂 i eksperymentowa艂. Uko艅czy艂 cykl rycin "Szale艅stwa", wydany wraz z "Okropno艣ciami wojny" dopiero po jego 艣mierci. Wykona艂 te偶 40 miniatur na ko艣ci s艂oniowej sobie tylko znana technika. W 1825 roku powsta艂a seria litografii "Byki z Bordeaux". Do arcydzie艂 malarskich tego okresu nale偶膮 portrety jego syna Jouviera, Portret Jose Dyasco y Latre, portret Lady Maria Martinez oraz portret prokuratora
de Silvela. Ten ostatni tchn膮cy taka energia, 偶e trudno uwierzy膰 ze malowa艂 go 80 letni starzec.
Ostatnim arcydzie艂em mistrza by艂a malowana rok przed 艣mierci膮 "Mleczarka z Bordeaux" - dzie艂o wzbudzaj膮ce obecnie ogromna kontrowersje. 4 Kwietnia 2001 roku w madryckim Art Newspaper ukaza艂 si臋 artyku艂 podwa偶aj膮cy autorstwo Goi. Do tej samej konkluzji dochodz膮 eksperci z Muzeum el Prado. Je偶eli nie Goya - to kto??
Badania i spekulacje wskazuj膮 na Rosarite, kt贸ra stworzy艂a obraz pod “dyrekcj膮” swego mistrza. Mo偶liwe? W 偶yciu Goi wszystko by艂o mo偶liwe! Jedynym cz艂owiekiem, kt贸rego Goya nienawidzi艂 by艂 Manuel Godoy.
T膮 "sympati臋" podziela艂 ca艂y nar贸d hiszpa艅ski.
W 1784 roku 17 letni szlachetka - Manuel Godoy przyby艂 do Madrytu z gitar膮 na plecach. Uda艂o mu si臋 zosta膰 cz艂onkiem gwardii kr贸lewskiej. Przypadkiem zwr贸ci艂 na siebie uwag臋 Marii Luizy, obdarzonej bujnym temperamentem 偶ony nast臋pcy tronu. W rok p贸藕niej nast臋pca by艂 ju偶 kr贸lem, Karolem IV, a Godoy faworytem zakochanej w nim Marii Luizy.
W b艂yskawicznym trybie zosta艂 grandem hiszpa艅skim, ksi臋ciem de Sueca, markizem Alvarez, lordem Solo de Roma i Kawalerem Orderu Z艂otego Runa. W 1792 roku by艂 juz ksi臋ciem de Alcudia, Pierwszym Ministrem i prawdziwym, cho膰 nie koronowanym w艂adc膮 Hiszpanii. Doprowadzi艂 kraj do ruiny, a chwiejna polityk膮 zagraniczn膮 do wojny z Francja. Goya nie kry艂 si臋 ze swoimi “sympatiami” dla wszechw艂adnego ministra, a ten odp艂aca艂 mu pi臋knym za nadobne. Gdyby nie protekcja pot臋偶nej ksi臋偶nej Alba, samego Karola IV, a przede wszystkim s艂awa i tytu艂 “malarza kr贸lewskiego”, kto wie jak potoczy艂yby si臋 losy artysty.
Legenda g艂osi, 偶e obaj panowie spotkali si臋 po wielu latach w Pary偶u w ekskluzywnej winiarni. Godoy - wygnaniec polityczny z przymusu i Goya - wygnaniec polityczny z wyboru. Dzieli艂a ich sprawa honorowa, a wiec: - szpady czy pistolety? Przy lampce wina obaj starcy popatrzyli sobie w oczy. W milczeniu podali sobie r臋ce. Rozeszli sie ka偶dy w kierunku swego przeznaczenia. Tak powiada legenda, przez wielu uwa偶ana za prawdziw膮.
Artysty do ko艅ca 偶ycia nie opuszcza艂 jego i艣cie sarkastyczny humor.
Jeden z jego ostatnich szkic贸w satyrycznych przedstawia brodatego, chromego starca, podziwiaj膮cego napis "Aun Aprando"- ci膮gle si臋 czego艣 ucz臋.
Francisco Goya zmar艂 15 kwietnia 1828 roku w Bordeaux. Jego c贸rk臋 naturaln膮 czy przybrana czeka艂 艣wietny los. Zosta艂a oficjalnym malarzem Burbon贸w, tak francuskich jak i hiszpa艅skich.
Armia dw贸ch dziewcz膮t.
7 czerwca 1814 roku. Ma艂e portowe miasto Scituate w stanie Massachusetts. Zbrojna w 74 dzia艂a brytyjska fregata "Bulwark" niespodziewanie atakuje miasto. Plonie 6 ameryka艅skich okr臋t贸w handlowych. W mie艣cie znajduje si臋 tylko ma艂y garnizon wojskowy. Wok贸艂 garnizonu momentalnie formuje si臋 t艂um zbrojnych mieszczan. Ma艂a armia zajmuje pozycje obronna wok贸艂 latarni morskiej. G艂o艣no bij膮 werble. Widz膮c znaczn膮 liczebn膮 przewag臋 amerykan贸w fregata odp艂ywa. Garnizon wraz z miejsk膮 milicj膮 stacjonuje wok贸艂 latarni do polowy sierpnia. Powoli milicja mieszcza艅ska rozchodzi sie do dom贸w. Na ten moment liczyli Brytyjczycy. "Bulwark" pojawia si臋 niespodziewanie po raz drugi. W porcie Scituate stoj膮 dwa kupieckie statki. T艂usty k膮sek - 艂atwy 艂up! "Bulwark" spuszcza lodzie na艂adowane g艂odnym 艂atwego 偶eru 偶o艂dactwem. Jedynymi osobami, kt贸re dostrzegaj膮 napastnik贸w, s膮 c贸rki latarnika Rebeca i Abigail Bates. Nie ma czasu na ostrze偶enie mieszka艅c贸w. Rebeca dostrzega pozostawione przez 偶o艂nierzy werble. W czasie lata 偶o艂nierze z nud贸w nauczyli dziewczyny "wybija膰" par臋 piosenek. Dziewcz臋ta chwytaj膮 za b臋bny. Z ca艂ej si艂y wal膮 pa艂eczkami. Wiatr niesie po falach skoczne "Yankee Doodle". Brytyjczycy za zaszokowani.
Stracili moment zaskoczenia. Fregata w pospiechu odp艂ywa. Miasto jest ocalone. Wdzi臋czni mieszka艅cy po dzi艣 dzie艅 obchodz膮 t膮 rocznic臋. Rebeca i Abigail przesz艂y do historii jako "Armia Dw贸ch Dziewcz膮t."
Kl臋ska, kt贸ra ocali艂a Ameryk臋.
Jest nie cz臋sto wspominanym faktem, 偶e najwi臋ksza i najbardziej krwawa bitwa Ameryka艅skiej Rewolucji rozegra艂a si臋 na ulicach Nowego Jorku. W 1776r. czterysta brytyjskich okr臋t贸w wojennych wysadzi艂o na l膮d desant trzydziestu pi臋ciu tysi臋cy zaprawionych w boju zawodowych 偶o艂nierzy. W obronie miasta stan臋艂a dwudziestopi臋ciotysi臋czna armia s艂abo przeszkolonych, nigdy nie bior膮cych udzia艂u w tego rodzaju bitwach ochotnik贸w. Na czele tej "milicji" stan膮艂 r贸wnie偶 ma艂o do艣wiadczony genera艂 George Washington. By艂 to w historii m艂ode Republiki pierwszy i jedyny konflikt na tak wielka skal臋. Nadmieni膰 nale偶y, 偶e by艂a to r贸wnie偶 najwi臋ksza inwazja morska w dziejach Anglii, do czas贸w I Wojny 艢wiatowej. Historia USA niech臋tnie porusza ten temat. I nic dziwnego. Kto lubi si臋 rozwodzi膰 nad w艂asn膮 kl臋sk膮.
Armia Washingtona dozna艂a druzgoc膮cej pora偶ki. Straci艂a 2/3 stanu liczebnego. Do historii najbardziej s艂awnych ofiar tej walki przeszed艂 kapitan z regimentu w Connecticut – niejaki Nathan Hale. "Zaofiarowa艂" on Brytyjczykom swe us艂ugi jako planty szpieg zdrajca. W istocie jednak donosi艂 Washingtonowi o planach i obiektach atak贸w wroga. Ocali艂 resztki niedobitk贸w podpalaj膮c miasto, a tym samym udaremniaj膮c ostateczny atak Anglik贸w. Potomni nadali mu romantyczny przydomek "cz艂owieka, kt贸ry mia艂 zaledwie jedno 偶ycie, aby je po艣wi臋ci膰 dla ojczyzny".
Jednak kl臋ska 偶o艂nierzy Washingtona by艂a ca艂kowita. Ameryka by艂a o krok od powrotu pod ber艂o brytyjskie.
I wtedy zaistnia艂 jeden z tych nielicznych, niesamowitych wypadk贸w, kt贸re zmieniaj膮 oblicze 艣wiata. Niedobitki z tej bitwy nie posz艂y w rozsypk臋. Nie za艂ama艂y si臋. Kl臋ska niedo艣wiadczonych 偶o艂nierzy zmieni艂a w zawzi臋tych, furiacko oddanych swej idei strace艅c贸w. W par臋 tygodni p贸藕niej ta sama armia wyg艂odnia艂ych, obdartych "nowicjuszy"- roznios艂a w py艂 wielokro膰 liczniejsz膮 armi臋 przeciwnika pod Trenton.
Chyba jedyny przyk艂ad w historii kiedy "nauczka" ca艂kowitej kl臋ski wznieci艂a maniakalny zapa艂 w pokonanych i do ostatecznego, niemo偶liwego wr臋cz zwyci臋stwa doprowadzi艂a.
Niesamowita jest moc idei wolno艣ci.
Genialny manewr Cezara
Galia. Rok 52 ne. Niezwyci臋偶ona armia Gajusa Juliusza Cezara podbija Gali臋 Zaalpejsk膮 (dzisiejsza Francja) i jest w k艂opocie. Sytuacja polityczna w kraju ul臋g艂a gwa艂townej zmianie. Wzajemnie dot膮d sk艂贸cone i zwalczaj膮ce si臋 od wiek贸w plemiona Gal贸w zjednoczy艂y si臋. Rzymianie znajduj膮 si臋 tysi膮ce kilometr贸w od Wiecznego Miasta. Zaczyna brakowa膰 偶ywno艣ci. O jakichkolwiek posi艂kach militarnych nie mo偶e by膰 mowy.
Armia rzymska oblega miasto Alesia. W mie艣cie oko艂o 30 tysi臋cy obro艅c贸w. To wi臋cej ni偶 rzymskie legiony. Cezar rozkazuje zbudowa膰 mur fortyfikacyjny zwartym pier艣cieniem otaczaj膮cy miasto. Mysz si臋 z miasta nie wydostanie i do niego nie wejdzie. Upadek twierdzy to tylko kwestia czasu. G艂贸d ma zrobi膰 swoje. Ale...
Wywiad donosi ze zjednoczone si艂y galijskie zbli偶aj膮 si臋 z odsiecz膮. Cezar rozkazuje zbudowa膰 nast臋pny mur fortyfikacyjny, broni膮cy przed atakiem z zewn膮trz. Armia rzymska jest "zamkni臋ta" miedzy tymi dwoma murami. Militarna historia nigdy dot膮d nie zanotowa艂a takiego manewru. Cezar oblega miasto, a jednocze艣nie jest oblegany przez armie Gal贸w. Rzymianie musz膮 walczy膰 na dwa fronty, sytuacja si臋 komplikuje. Przewaga liczebna Gal贸w - sze艣c. do jednego.
Sytuacja wydaje si臋 beznadziejna. Cezar staje w jednym szeregu z legionistami i z szale艅cz膮 brawur膮 atakuje galijsk膮 armi臋 otaczaj膮c膮 mur zewn臋trzny. Wbrew wszelkiej militarnej logice armia Gal贸w zostaje rozbita. Garnizon miasta Alesia sk艂ada bron. Ludno艣膰 miasta przechodzi na "prywatn膮 w艂asno艣膰" legionist贸w. Cezar jest absolutnym w艂adc膮 Galii. Ta o艣mioletnia kampania galijska przynios艂a mu s艂aw臋, nieobliczalne bogactwa i w艂adz臋 w Rzymie.
Bilans? - Bezlito艣nie wymordowano ponad milion galijskich m臋偶czyzn, kobiet i dzieci. P贸艂tora miliona ludno艣ci wzi臋to w niewol臋. Zniszczono ponad 800 miast. Zr贸wnano z ziemia tysi膮ce wiosek i osiedli.
Gorzkie s膮 koszty takich zwyci臋stw.
Purpura jest pi臋knym ca艂unem.
Teodora to jedna z najbardziej fascynuj膮cych kobiecych sylwetek w historii. Karier臋 zaczyna艂a w stolicy Bizancjum Konstantynopolu jako aktorka a tak偶e tancerka. Jej taniec, p贸艂nagiej kobiety pomi臋dzy lwami przyci膮ga艂 t艂umy. Teodora mog艂a by膰 symbolem kobiecej pi臋kno艣ci. Jak pisze Procopius w Sekretnej Historii - ..”wdzi臋k贸w swoich nie szcz臋dzi艂a co bardziej wp艂ywowym senatorom”. Po艣r贸d tysi臋cy widz贸w podziwiaj膮cych Teodor臋 znajdowa艂 si臋 Justynian, nast臋pca tronu. Teodora oczarowa艂a m艂odego Cezara. Zakocha艂 si臋 bez pami臋ci, cho膰 w tych czasach zaw贸d tancerki lub aktorki uwa偶any by艂 za zaj臋cie na r贸wni z zawodem prostytutki. Prawo zabrania艂o takiego o偶enku. Ale kiedy jest si臋 nast臋pc膮 tronu cesarskiego prawo staje si臋 dziwnie elastyczne. Prawo zmieniono. Justynian o偶eni艂 si臋 z Teodor膮 w 523 roku. W dwa lata p贸藕niej zosta艂 cesarzem - Basileusem. Uczyni艂 Teodor臋 wsp贸艂rz膮dc膮 cesarstwa - Basillissa. Nie po偶a艂owa艂 tego kroku. W 532 roku w stolicy wybuch艂a rewolta nazwana w historii "Nika riots". Rozw艣cieczony nowymi podatkami t艂um wyleg艂 na ulice miasta. W powszechnym chaosie podpalano pa艂ace arystokracji. Pod n贸偶 szli winni i niewinni. Do buntu do艂膮czy艂a si臋 cze艣膰 偶o艂dactwa i gladiator贸w. Ponad polowa Konstantynopola ul臋g艂a ca艂kowitemu zniszczeniu. Justynian popad艂 w panik臋. Rozkaza艂 flocie cesarskiej zakotwiczy膰 przed pa艂acem. By艂 got贸w uda膰 si臋 wraz z 偶on膮 na dobrowolne wygnanie. Teodora nie chcia艂a o tym nawet s艂ysze膰. – 鈥濸urpura jest pi臋knym ca艂unem!” – to w艂a艣nie jej dumne zdanie przekaza艂a nam historia. Tym jednym zdaniem ocali艂a i tron i prawdopodobnie cesarstwo. Reszty dokonali o偶ywieni jej postaw膮 pretorianie. Nagrodzi艂a ich suto. Po kilku dniach bunt zosta艂 z艂amany. Zwolennik贸w buntu systematycznie wycinano, wieszano, topiono, torturowano.
Wsp贸艂czesny 艣wiadek, Joannes Laurentius Lydus zanotowa艂: 鈥濼eodora uratowa艂a imperium. Determinacj膮, odwag膮 i inteligencj膮 przewy偶sza艂a ka偶dego m臋偶czyzn臋". Historia nazwala Justyniana 鈥濿ielkim”. W ogromnej mierze zawdzi臋cza ten przydomek Teodorze. S艂ynny Kodeks Justyniana to jej wsp贸艂dzie艂o. W tym kodeksie znalaz艂o si臋 po raz pierwszy wiele praw ograniczaj膮cych swobody kobiet.
Wok贸艂 Bazylissy wytworzy艂 si臋 swego rodzaju kult. Rz膮dzi艂a m膮drze, surowo i sprawiedliwie. Poddani otaczali ja wielka czci膮.
Monarchowie poddanych pa艅stw przysy艂ali s艂u偶alcze poselstwa. S艂owo Teodory sta艂o si臋 prawem.
Rz膮dy obojga trwa艂y 21 lat. Doprowadzili Bizancjum do szczytu pot臋gi. Po 艣mierci Teodory w wieku lat 50 (w 548 roku) Justynian panowa艂 jeszcze przez nast臋pne 17 lat. Teodor pochowano w ko艣ciele 艢wi臋tych Aposto艂贸w
Z sienkiewiczowskiego notatnika.
Znana jest zapewne nam wszystkim posta膰 Sanderusa z "Krzy偶ak贸w" Henryka Sienkiewicza. Przypomnijmy - handlowa艂 odpustami - zaw贸d w owych czasach niezwykle intratny. Przer贸偶ne miewa艂 Sanderus odpusty. Za grzechy ci臋偶kie lub l偶ejsze, za te 艣miertelne, a nawet za te przysz艂e jeszcze nie pope艂nione. Naiwno艣膰 ludzka nie zna granic i w贸wczas r贸wnie偶 nie zna艂a. Takie to by艂y czasy!
Arcykomedi膮 tych偶e czas贸w by艂a pielgrzymka wojewodziny Ostrogskiej.
Przekroczywszy sze艣膰dziesi膮tk臋 poczu艂a potrzeb臋 pojednania si臋 z Bogiem. Zawezwa艂a w tym celu braciszk贸w z s膮siedniego zakonu. Braciszkowie z uwaga wys艂uchali wojewodzi艅skiej spowiedzi.
- Straszne s膮 twe grzechy c贸rko. – o艣wiadczyli.
I s艂usznie, bo jak przekazuje historia wieloletnie obyczaje tej nieokie艂znanego temperamentu mi艂o艣nicy m臋skich urok贸w....
Pod wojewodzina ugi臋艂y si臋 nogi. W wyobra藕ni zgra艂y wszelkie ognie piekielne. W nozdrza '"dmuchn膮艂" swad siarki.
- C贸偶 mam robi膰 dostojni bracia? – wyszepta艂a, padaj膮c na kolana.
No c贸偶! Problem nie by艂 艂atwy. Zastanawia艂 si臋 sam przeor.
- Twe grzechy przerastaj膮 wszelkie odpusty. – stwierdzi艂 - Musisz c贸rko odby膰 piechota pielgrzymk臋 do Jeruzalem - o艣wiadczy艂 po tygodniu - I tam przy Grobie Pa艅skim o przebaczenie b艂aga膰.
- Jeruzalem? - wyszepta艂a przera偶ona grzesznica - To偶 to tysi膮ce mil. Morza, oceany, g贸ry, pustynie, a jam stara. Jak偶e dam rade?
Spos贸b si臋 znalaz艂.
Obliczono odleg艂o艣膰 do Jerozolimy. Zmierzono d艂ugo艣膰 kroku jawnogrzesznicy. Obliczono ilo艣膰 tych krok贸w.
Wojewodzina rozpocz臋艂a 艣wi臋ta Peregrynacje. "Pielgrzymowa艂a" we w艂asnym ogrodzie. Od 艣witu do nocy. Mnisi starannie zapisywali ilo艣膰 przebytych dziennie wiorst, w mi臋dzyczasie.... "administrowali" olbrzymimi dobrami Ostrogskich.
"Pielgrzymka" trwa艂a par臋 lata. W ko艅cu penitentka przyby艂a do "grobu zbawiciela”. Ze 艂zami w oczach pad艂a na kolana pod gruszka. Jej grzechy zosta艂y odpuszczone. Rado艣膰, ekstaza, euforia. Ale... przeor stwierdzi艂...
- Widzisz c贸rko! Oczy艣ci艂a艣 si臋 z najwi臋kszych grzech贸w. Piek艂o ju偶 ci nie grozi. Ale czy艣ciec! Pomy艣l o setkach lat czysta!
Wojewodzina zmartwia艂a. Dobiega艂a siedemdziesi膮tki.
- Co mam robi膰 bracia czcigodni?
- Musisz teraz powr贸ci膰!- twardo o艣wiadczy艂 przeor - T膮 sam膮 tras膮! Tym samym sposobem.
Ostrogska skin臋艂a tylko g艂ow膮.
- Jak ka偶ecie dostojni bracia!
I rozpocz臋艂a si臋 podro偶 powrotna. Braciszkowie dalej, spokojnie administrowali dobrami powracaj膮cej grzesznicy.
Wojewodzina nigdy do "kraju ojczystego " nie powr贸ci艂a. Zmar艂o si臋 biedaczce w tej 鈥瀙owrotnej podro偶y”. 鈥濶otatki sienkiewiczowskie” nie podaj膮 gdzie. Czy przy "przej艣ciu przez pustyni臋”, czy przy "przekraczaniu morza”...
Bitwa, kt贸ra ocali艂a Europ臋.
W roku 610 w mie艣cie Mekka cz艂owiekowi imieniem Muhammad objawi艂 si臋 podobno we 艣nie archanio艂 Gabriel. Narodzi艂a si臋 nowa religia - Islam. Prorok Mohamed stworzy艂 nie tylko now膮 religi臋. "Koran" to tak偶e ksi臋ga praw, spos贸b zarz膮dzania pa艅stwem, system moralno艣ci, a nade wszystko wykluczenie wszelkich poga艅skich bo偶k贸w i rytua艂贸w i wiara w jednego Boga. Islam zjednoczy艂 zwalczaj膮ce si臋 od wiek贸w plemiona arabskie. Nowa wiara zacz臋艂a si臋 szerzy膰 lotem b艂yskawicy.
W roku 732, w sto lat po 艣mierci proroka, imperium arabskie si臋ga艂o od Indii do p贸艂nocnych granic dzisiejszej Hiszpanii. Imperium liczy艂o oko艂o 30 milion贸w ludno艣ci. Najbardziej za偶artymi i fanatycznymi szerzycielami Islamu byli pochodz膮cy z Afryki p贸艂nocnej Maurowie. Z zawzi臋to艣ci膮 w艂a艣ciw膮 wszystkim neofitom narzucali Islam wszelkimi metodami. Przede wszystkim metod膮 miecza. W 732 roku osiemdziesi臋ciotysi臋czna armia Maur贸w podbi艂a Hiszpani臋. Ka偶dy, kto nie godzi艂 si臋 鈥瀗awr贸ci膰” by艂 bezlito艣nie mordowany. M臋偶czy藕ni, dzieci, kobiety, a nawet psy sz艂y pod n贸藕. Psy by艂y uwa偶ane za stworzenia "nieczyste" jako ze pies uk膮si艂 kiedy艣 Proroka w nog臋.
Maurowie przekroczyli Pireneje. Znajdowali si臋 w odleg艂o艣ci 150 km od Pary偶a. 鈥濧rmia Allacha sz艂a jak nieopanowany ogie艅” - zanotowa艂 arabski kronikarz. Wizja islamskiej Europy wydawa艂a si臋 nieunikniona. Los zdecydowa艂 inaczej. Kr贸l Francji Karol 偶ebra艂 swoje rycerstwo. 80% jego si艂 stanowi艂a piechota. Rzuci艂 r臋kawic臋 wyznawcom Islamu. Si艂y arabskie wielokro膰 przekracza艂y liczebno艣膰 armii Karola. Do spotkania dosz艂o nieopodal miasta Tours. Sk艂adaj膮ce si臋 w wi臋kszo艣ci z piechur贸w wojska Karola z desperacka brawura odpiera艂y ataki arabskiej konnicy. Wa偶y艂y si臋 losy Europy. Kronikarz arabski, 艣wiadek naoczny zmaga艅. zanotowa艂: 鈥濶aprzeciw siebie stan臋艂y w szeregu dwie armie. Dwie armie wierz膮ce w innego Boga. Dwie armie m贸wi膮ce innymi j臋zykami. Dwie armie r贸偶ni膮ce si臋 miedzy sob膮 jak woda i ogie艅. Allach nie dopu艣ci艂”.
Bo i w istocie nie dopu艣ci艂. Francuskie si艂y pokona艂y wielokro膰 liczniejszego wroga. Bitwa pod Torus by艂a jedn膮 z najbardziej rozstrzygaj膮cych bitew w historii. Gdyby Maurowie zwyci臋偶yli, Islam zdominowa艂by wi臋ksza cz臋艣膰 Europy. Na miejscu Katedry Notre Dame wznosi艂by si臋 dzisiaj pewnie wspania艂y meczet. Bitwa nada艂a kr贸lowi Karolowi srogi przydomek. Przeszed艂 do historii jako Charles Martel - Karol M艂ot.
Siedem niewyja艣nionych zagadek.
Wszyscy znamy siedem cud贸w staro偶ytnego 艣wiata. Natomiast nie wszystkim znane jest siedem najwi臋kszych tego 艣wiata archeologicznych zagadek. Zagadek, na kt贸re nie ma wyja艣nienia. Ma艂o, nie ma nawet teorii pr贸buj膮cych te zagadki wyja艣ni膰.
Zagadek, przed kt贸rymi 艣wiat naukowy stan膮艂 os艂upia艂y z zapytaniem: - Jak to mo偶liwe?
Peruwia艅scy Inkowie chowali swoich zmar艂ych z wielkim ceremonia艂em. Do grob贸w sk艂adano przer贸偶ne ofiary, a tak偶e kamienie z wyrytymi cechami z 偶ycia zmar艂ego - jego zawodu, otoczenia, w kt贸rym si臋 obraca艂, zjawisk przyrody, zwierz膮t, etc. etc. Jak dotychczas odkryto ponad tysi膮c doskonale zachowanych takich kamieni, datuj膮cych si臋 mniej wi臋cej na 2 - 5 wiek naszej ery. Po dok艂adnym oczywi艣cie zbadaniu odkryto wyryte co najmniej zagadkowe sceny. Operacja na otwartym sercu, trepanacja czaszki, transfuzja krwi. Jednak偶e najwi臋kszym szokiem i zaskoczeniem by艂y wierne ryciny dinozaur贸w, dok艂adnie takich, jakimi je znamy z rekonstrukcji wykopalisk. Dinozaury, jak wiadomo, wygin臋艂y 65 milion贸w lat temu. Sk膮d ryciny tych zwierz膮t na kamieniach licz膮cych zaledwie 1500 lat ???
W 1961 roku trzech poszukiwaczy minera艂贸w znalaz艂o dziwny kamie艅 w g贸rach Coso w Kolorado. W kamieniu znajdowa艂o si臋 co艣 niew膮tpliwe stworzonego ludzk膮 r臋k膮. Obiekt zrobiony by艂 z bia艂ej porcelany. Dwa ma艂e k贸艂eczka po艂膮czone metalowym pr臋tem. Na ko艅cu tego pr臋ta znajdowa艂a si臋 ma艂a spr臋偶ynka.. Eksperci zidentyfikowali obiekt jako wtyczk臋 - bezpiecznik elektryczny. Nie by艂oby to nic specjalnie fascynuj膮cego, gdyby nie fakt, ze obiekt liczy艂 sobie 500 000 lat. Tego rodzaju urz膮dzenie wesz艂o w powszechne u偶ycie doi ero w roku 1920. Jaka role spe艂nia艂o p贸艂 miliona lat temu ???
W muzeum w Bogocie, a tak偶e w paru muzeach egipskich, znajduj膮 si臋 z艂ote przedmioty do z艂udzenia przypominaj膮ce samolot typu "Delta". Maj膮 nawet widoczne miejsce dla pilota. W Kolumbii zbudowano ma艂y samolot oparty na parametrach z艂otego modelu. Samolot lata doskonale. Jego kszta艂ty aerodynamiczne s膮 idealne. Jego osi膮gi i akrobacje w niczym nie ust臋puj膮 samolotom nowoczesnym tego typu.
W 1930 roku pracownicy karczuj膮cy d偶ungl臋 pod upraw臋 p贸l bananowych w Costa Rica zacz臋li znajdowa膰 dziesi膮tki kamiennych kul. Niekt贸re by艂y wielko艣ci pi艂ki pingpongowej, niekt贸rych 艣rednica przekracza艂a cztery metry, a waga dochodzi艂a do 16 ton. Najbardziej zdumiewaj膮cym by艂 fakt, ze kule mia艂y kszta艂t idealny. Nawet dzisiejsza technika mia艂aby problem z tak idealnym obtoczeniem podobnych gigant贸w. Nikt nie wie kiedy powsta艂y, kto je wytoczy艂 i jakiemu celowi s艂u偶y艂y.
W 1938 roku grupa archeolog贸w chi艅skich bada艂a groty zamieszka艂e kiedy艣 przez pierwotne plemiona. W jednej z takich grot odkryto zakopane kamienne dyski. Dyski mia艂y przekr贸j oko艂o 20 cm. Po艣rodku znajdowa艂 si臋 idealnie wyci臋ty okr膮g艂y otw贸r. Wiek dysk贸w obliczono na 12 000 lat. Dyski mia艂y wy偶艂obione spiralne rowki, pokryte pismem, przypominaj膮cym male艅kie hieroglify. Po 偶mudnych badaniach cz臋艣膰 tych hieroglif贸w uda艂o si臋 rozszyfrowa膰. Tre艣膰 m贸wi艂a o statku powietrznym, kt贸ry rozbi艂 si臋 w okolicach g贸r. Istoty, kt贸re si臋 z katastrofy uratowa艂y nazwano w tym przekazie - Dropa.
Dwadzie艣cia par臋 lat temu w muzeum bagdadzkim znaleziono gliniany obiekt przypominaj膮cy w kszta艂cie "bezduszn膮" amfor臋 wysoko艣ci oko艂o 20 cm. W obiekcie znajdowa艂 si臋 miedziany cylinder i oksydowany 偶elazny pr臋t. Naukowcy stwierdzili, 偶e gdy "amfor臋" nape艂ni艂o si臋 kwasem obiekt wytwarza艂 napi臋cie elektryczne rz臋du 1.5-3 Volta. Jest to s艂ynna dzi艣 Bateria Bagdadzka znaleziona w Iraku. Jej wiek oblicza si臋 na 1800-2000 lat. Czy偶by staro偶ytni znali elektryczno艣膰.? Co raz wi臋cej dowod贸w na to wskazuje? Nast臋pn膮 tak膮 bateri臋 skonstruowa艂 dwa tysi膮ce lat p贸藕niej Alesssandro Volta.
W 1900 roku po艂awiacze g膮bek przy wybrze偶u Krety odkryli wrak starego rzymskiego statku licz膮cy ponad 2000 lat. Wrak pe艂en bym marmurowych rze藕b, amfor, r臋kodzielnictwa, wszystkiego, co mo偶na znale藕膰 na przeci臋tnym kupieckim statku. Najdziwniejszym wydobytym przedmiotem okaza艂a si臋 ma艂a, wykonana z br膮zu szkatu艂ka z wyra藕nym rysem trybik贸w. Szkatu艂ka ul臋g艂a zapomnieniu. W latach 60 XX wieku natrafi艂 na ni膮 przypadkiem jeden z w艂oskich archeolog贸w po艣wi臋ci艂 badaniu szkatu艂ki kilkana艣cie lat. Szkatu艂k臋 prze艣wietlono. Prze艣wietlenie ukaza艂o ca艂膮 gam臋 tryb贸w, trybik贸w, d藕wigni, spr臋偶ynek etc. etc. Obiektowi po艣wiecono wiele naukowych rozpraw. W ko艅cowym efekcie badacze bezspornie doszli do wsp贸lnego wniosku.. Szkatu艂ka by艂a niezwykle skomplikowanym instrumentem astronomicznym. S艂u偶y艂a do obliczania pozycji gwiazd. Pierwszy komputer ???
"Koty i jask贸艂ki - a upadek Imperium Chi艅skiego"
Czyngiz Chan to jeden z najwi臋kszych geniuszy militarnych w dziejach 艣wiata. Nadludzkim wysi艂kiem tak si艂膮, zdrada, jak i podst臋pem zjednoczy艂 sk艂贸cone i zwalczaj膮ce si臋 od prawiek贸w klany, plemiona mongolskie. Stworzy艂 armi臋, przed kt贸rej pot臋g膮 zadr偶a艂 ca艂y 艣wiat. W 1207 roku armia Czyngis Chana przekroczy艂a pustynie Gobi. Cel ataku - Chiny, najpot臋偶niejsze w贸wczas pa艅stwo. Pierwszym celem ataku by艂o otwieraj膮ce drog臋 do Chin miasto Volahai. Mongo艂owie doznali gorzkiego zawodu. Ich g艂贸wnym 艣rodkiem ra偶enia by艂a konnica, bezradna wobec pot臋偶nych fortecznych umocnie艅 miasta. Czyngiz Chan wpad艂 na podst臋pny fortel. Zaproponowa艂 obro艅com, 偶e odst膮pi od obl臋偶enia w zamian za trybut. Przedziwny to by艂 trybut. Za偶膮da艂 od obl臋偶onych tysi膮c kot贸w i dziesi臋膰 tysi臋cy jask贸艂ek! Warunki trybutu zosta艂y przyj臋te. C贸偶 za b艂膮d. Kiedy dostarczono zadany okup Chan poleci艂 przywi膮za膰 do ich ogon贸w kawa艂ki namoczonej w smole bawe艂ny. Bawe艂n臋 nast臋pnie podpalono. Przera偶one zwierze zawsze ucieka w kierunku swego domu. Jask贸艂ki i koty pop臋dzi艂y.....w kierunku miasta, wszczynaj膮c setki po偶ar贸w. Mieszka艅cy rzucili si臋 do gaszenia ognia, a armia mongolska przypu艣ci艂a atak. Volahai zosta艂o zdobyte. Droga do Chi艅skiego Imperium stan臋艂a otworem.. Do艣wiadczenie z murami Volohai przekona艂o Chana o potrzebie u偶ywania wie偶 obl臋偶niczych, katapult, materia艂贸w wybuchowych. W opanowaniu tej nieznanej Mongo艂om techniki dopomagali in偶ynierowie chi艅scy ze zdobytego miasta.
Boski Wiatr
Mia艂a to by膰 wojna na skale bez precedensu. Kublai-Chan, wnuk wielkiego Czingis Chana, postanowi艂 zaanektowa膰 Japonie.
By艂 rok 1281. Na rozkaz Chana zbudowano pot臋偶n膮 flot臋 licz膮c膮 9000 okr臋t贸w. Stuczterdziestotysi臋czna armia mia艂a dokona膰 podboju. Tryumf wydawa艂 si臋 nieunikniony. Znikome si艂y japo艅skie nie mia艂y szans oprze膰 si臋 tak przewa偶aj膮cej ilo艣ci wroga. Flota zbli偶a艂a si臋 do japo艅skich brzeg贸w. Ci臋偶kozbrojna armia szykowa艂a si臋 do inwazji. I wtedy zdarzy si臋 "cud".
Pot臋偶ny tajfun uderzy艂 w mongolsk膮 flot臋. Okr臋ty Kublai Chana "ta艅czy艂y" na ogromnych falach rozbijaj膮c si臋 o skaliste wybrze偶e jak 艂upinki orzech贸w. Zapanowa艂 powszechny chaos. Mongolskie, obci膮偶one ci臋偶kimi zbrojami rycerstwo ton臋艂o tysi膮cami. Nieliczni, kt贸rym uda艂o dosta膰 si臋 do brzegu, wyrzynani by艂 z 艂atwo艣ci膮 przez czekaj膮cych na nich Japo艅czyk贸w. Oblicza si臋, ze zgin臋艂o w tej bitwie ponad sto tysi臋cy Mongo艂贸w. Japonia by艂a uratowana. Japo艅czycy uznali to za Wol臋 Bog贸w. Nadali tajfunowi nazw臋: "Boski Wiatr". "Boski Wiatr" przeszed艂 do legendy. Jego imi臋 wywo艂ano z pami臋ci w kilkaset lat p贸藕niej. R贸wnie偶 w momencie 艣miertelnego zagro偶enia. Flota ameryka艅ska szykowa艂a si臋 do inwazji. Powo艂ano cale bataliony pilot贸w samob贸jc贸w. Ich samoloty, by艂y 艂ataj膮cymi bombami. By艂y tak skonstruowane ze piloci nie mieli mo偶liwo艣ci 艂adowania. Mogli tylko zgin膮膰 atakuj膮c wroga. Mia艂a to by膰 ostatnia deska ratunku dla Cesarstwa Japonii. Stad przywr贸cenie nazwy: "Boski Wiatr". W j臋zyku japo艅skim: KAMIKADZE.
Josephine Baker...
... by艂a 艣piewaczk膮, tancerk膮 i 贸wczesnym symbolem awangardowego seksu. Urodzona w Stanach, wyjecha艂a do Pary偶a w 1920 roku. W 1926 zadebiutowa艂a w "Follies Bergere". Zadebiutowa艂a niewidzianym jeszcze w tedy na 艣wiecie aktem - topless, w opasce z przypominaj膮cych rogi nosoro偶ca banan贸w. Zelektryfikowany ju偶 wtedy Pary偶 oszala艂. Josephina wzi臋艂a "Stolic臋 艣wiata" szturmem. Mimo 20 lat sta艂a si臋 najs艂awniejsz膮, najlepiej p艂atan膮 kabaretow膮 "diw膮" we Francji. W czasie swojej kariery otrzyma艂a propozycje 1500 ma艂偶e艅stw. Nazywano j膮 "Ciemnosk贸ra Wenus", "Kreolska Bogini膮", "Czarna Per艂膮".... Wielbiciele obsypywali j膮 klejnotami, kosztowno艣ciami, dzie艂ami sztuki.
Nadesz艂y lata 40-te. Okupacja. Baker skontaktowa艂a si臋 z cz艂onkami Ruchu Oporu. 鈥濬rancja uczyni艂a mnie tym, czym jestem – o艣wiadczy艂a - Pary偶anie dali mi wszystko. Nadszed艂 czas sp艂acenia d艂ugu”.
- Mi臋li艣my w膮tpliwo艣ci - wspomina pu艂kownik Paolle - ale ta "krucha szklanka", okaza艂a si臋 "szyb膮 kuloodporn膮".
Cz艂onk贸w podziemia Josephine ukrywa艂a w swoim odleg艂ym od Pary偶a chateau. W 41 roku pod p艂aszczykiem go艣cinnych wyst臋p贸w wydelegowano j膮 do neutralnej Lizbony. Ta艅czy艂a, 艣piewa艂a, zachwyca艂a. By艂a rozchwytywana przez t艂um ambasador贸w, dyplomat贸w, konsul贸w, ca艂y wielki lizbo艅ski 艣wiat. Zanotowane rozmowy niemieckich sztabowc贸w skrz臋tnie zapami臋tywa艂a. Zapisywa艂a je atramentem sympatycznym na muzycznych partyturach.
鈥濳to wie, jak by potoczy艂 si臋 los Wolnej Francji, gdyby nie te partytury.” - pisze w swych wspomnieniach pu艂kownik Paolle.
-Te karteluszki to by艂by dla mnie wyrok - powiedzia艂a po latach Josephine - ale kt贸偶 by o艣mieli艂 si臋 wtedy zrewidowa膰 Josephine Baker.
Po wojnie Charles de Gaule nadal jej Legie Honorowa i Medaille de la Resistance.
Status "Gwiazdy" i znakomity energetyczny styl jej wyst臋p贸w utrzymywa艂a przez - niespotykane - -50 lat!!
Zmar艂a w 1975 roku. W jej pogrzebie uczestniczy艂 ca艂y Pary偶. Oddano 21 salw armatnich. Jedyna w dziejach Francji kobieta, kt贸ra tego honoru do艣wiadczy艂a!
Kapitan w sp贸dnicy.
Kto z nas o korsarzach nie s艂ysza艂? Kto z nas o piratach nie czyta艂? Kt贸ry z nas nie chcia艂 by膰 bukanierem? Morgan, Kidd, Blood, Bluebird! To owiane romantyczn膮 legend膮 postacie! A czy znane jest komu艣 nazwisko Hsi-Kei? Zapewne tylko nielicznym. A jednak.... to najbardziej notoryczny pirat w historii. Najgro藕niejszy! Najpot臋偶niejszy! Najbardziej okrutny. A do tego.....w sp贸dnicy!
Hsi-key zaczyna艂a swa karier臋 w Kantonie. W eleganckim, ekskluzywnym domu schadzek. Postrachem Chi艅skich m贸rz by艂 pirat Ching-Yih. Hsi-Key oczarowa艂a go od "'pierwszego wejrzenia". Ching straci艂 rozum. Poprosi艂 Hsi-Key o r臋k臋. Ukochana postawi艂a twarde warunki. Wraz z obr膮czk膮 艣lubn膮 50% udzia艂u w zyskach z intratnego, morskiego procederu. Mi艂o艣膰 jak wiadomo-jest 艣lepa.
W 1807 roku Ching zgin膮艂 w przybrze偶nej potyczce. Hsi-Key "przej臋艂a dow贸dztwo. Stan臋艂a na czele 50 tysi臋cy super bandyt贸w. Jej flota liczy艂a tysi膮c okr臋t贸w. Dwa razy tyle, co Wielka Armada Filipa II. Dziesi臋膰 razy tyle, co 贸wczesna flota USA.
Hsi-Key zaprowadzi艂a w艣r贸d swych podw艂adnych 偶elazny 鈥瀘rdnung”. Za zgwa艂cenie branki - kastracja. Za romans na s艂u偶bie - za burt臋, i amanta i akantow膮.
W kr贸tkim czasie Hsi sta艂a si臋 "kr贸low膮". Krolow膮 South China Sea! I postrachem przybrze偶nych miast. I zmor膮 flotylli komercyjnych. Powia艂o terrorem. Zamar艂 handel. Wszystkie karne ekspedycje Hsi -"roznosi艂a w pyl". Pa艅stwo 艢rodka oblicza艂o straty w miliardach. W 1809 roku Anglia, Portugalia i Chiny zawar艂y uk艂ad. - Clean up South China Sea! - Zorganizowano Wielk膮 Armad臋 Sprzymierzonych. Szanse by艂y mniej wi臋cej wyr贸wnane. Zachowa艂 si臋 list chi艅skiego admira艂a.
”Piraci s膮 zbyt silni - pisa艂 do Cesarza - Nie mog臋 zagwarantowa膰 zwyci臋stwa! 鈥
Zag艂ada Floty Sprzymierzonych by艂aby katastrofa. Korsarz Hsi sta艂aby si臋 najwi臋ksz膮 pot臋g膮 na wszystkich morzach i oceanach. Chi艅ski cesarz wszcz膮艂 pertraktacje. Zaofiarowa艂 amnesti臋.
”Jeste艣 kobiet膮. – pisa艂 - Kiedy艣 zapragniesz domu, dzieci, spokoju..”
Hsi nie by艂a zainteresowana domatorstwem. A ju偶 najmniej dzie膰mi. Natomiast momentalnie wyczula prosperity. Przyst膮piono do twardych negocjacji. Hsi i cesarski minister doszli do porozumienia. Podpisano uk艂ad. Flota Hsi przesz艂a pod Flag臋 Cesarstwa. Hsi zatrzyma艂a tony zrabowanych skarb贸w i przyboczn膮 "skromn膮" gwardi臋 - 17 tysi臋cy doborowych. Sta艂a si臋 nieomal udzieln膮 ksi臋偶n膮. Zaj臋艂a si臋...
...filantropi膮! Uratowa艂a 偶ycie tysi膮com biedak贸w. Do偶y艂a s臋dziwego wieku otoczona powszechnym szacunkiem. Zmar艂a w 1845 roku.
Chata wuja Toma
Ksi膮偶ka by艂a przys艂owiow膮 kropl膮 oliwy do ognia. Rozj膮trzy艂a p贸艂nocno ameryka艅skie, anty niewolniczo nastawione spo艂ecze艅stwa. Wstrz膮sn臋艂a sumieniem Ameryki.
Wuj Tom nie by艂 postaci膮 fikcyjna. Nazywa艂 si臋 Josiah Henson, by艂 w艂asno艣ci膮 plantatora Isaaca Riley.
Plantacja Isaaca Riley mia艂a 3700 akr贸w wielko艣ci. Jej ozdob膮 by艂a wspania艂a rezydencja w Rockville, Maryland w powiecie Montgomerry. Obok rezydencji by艂a male艅ka chatka z prostych, nieociosanych bali, kryta w贸wczas s艂omian膮 strzech膮, z klepiskiem zamiast pod艂ogi. Chat臋 zamieszkiwali niewolnicy, miedzy innym Josiah Henson.
Henson by艂 wiernym s艂ug膮 swego pana. Issac Riley docenia艂 jego inteligencje i dar organizacyjny. Henson zosta艂 superintendentem do spraw organizacyjnych. Tego rodzaju awans nie oznacza艂 jednak zmiany statusu spo艂ecznego. Henson by艂 w艂asno艣ci膮, jak w贸艂, ko艅 lub 艣winia. Mo偶na go by艂o wych艂osta膰, wsadzi膰 w mrowisko, powiesi膰 lub po prostu odsprzeda膰.
Isaac Rileey likwidowa艂 sw膮 farm臋. Przenosi艂 si臋 do Kentucky. Josiah Henson dowiedzia艂 si臋 - zostanie sprzedany! Nowy nabywca znany by艂 z bestialskiego okrucie艅stwa. Henson podj膮艂 decyzje. Ryzykuj膮c 艣mier膰 w okropnych torturach (w tej okolicy schwytanych niewolnik贸w rozszarpywa艂y psy) - uciek艂 wraz z rodzina. Dotarli a偶 do Ontario w Kanadzie.
Henson zosta艂 konduktorem w metrze. Za艂o偶y艂 tez w艂asn膮 kongregacj臋, kt贸rej sta艂 si臋 pastorem. W 1849 roku opublikowa艂 swa autobiografie. Przedstawi艂 w niej sytuacje ludzi, kt贸rzy zazdro艣cili losu bydl臋tom. Jedn膮 z najbardziej brutalnych scen jest opis gwa艂tu dokonanego na matce Hensona przez sadystycznego bia艂ego nadzorc臋.
Swoj膮 ksi膮偶k臋 Harriet Beecher Stove opar艂a na autobiografii Hensona.
Ksi膮偶ka wywo艂a艂a szok. Przerazi艂a p贸艂nocn膮 cz臋艣膰 Ameryki. Sytuacja murzyn贸w - niewolnik贸w dotar艂a do 艣wiadomo艣ci spo艂ecznej. W niema艂ym stopniu przyczyni艂o si臋 to do zniesienia niewolnictwa w USA.
A co si臋 sta艂o z Chat膮 Wuja Toma? W roku 1962 Marcel i Hildegarda Prevost zakupili by艂膮 plantatorsk膮 rezydencje wraz z przyleg艂膮 do niej chatynka. Pa艅stwo Prevost zmarli w 2000 roku. Jedyny spadkobierca, Greg Mallet-Prevost wystawi艂 posiad艂o艣膰 "pod m艂otek". Kilkunastu lekarzy planowa艂o wykupi膰 zabudowania, zburzy膰 chat臋 i wystawi膰 tam nowoczesna, og贸lno dentystyczna klinik臋. W powiecie Montgomerry powia艂o oburzeniem. Heritage Montgomery, organizacja zajmuj膮ca si臋 ochrona zbytk贸w, zaprotestowa艂a g艂o艣no. Og艂oszono sk艂adk臋.
-Nie mogli艣my dopu艣ci膰, aby ten jedyny w swym rodzaju historyczny zbytek stal si臋 fundamentem poczekali dentystycznej - o艣wiadczy艂a Pegy Erickson, prezes agencji.
Przez dwa lata usk艂adali potrzebn膮 sum臋 -1 milion dolar贸w. Przyby艂a ekipa archiwist贸w, historyk贸w. Chata Wuja Toma sta艂a si臋 Narodowym Muzeum. Muzeum Martyrologii.
Wypadek bez precedensu
Pod koniec III wieku ne. Irlandia by艂a europejskim centrum handlu niewolnikami. Plemiona Celtyckie, zamieszkuj膮ce wysp臋, uczyni艂y z tego procederu 艣wietnie prosperuj膮cy, doskonale zorganizowany przemys艂. Ludzi porywano setkami, przede wszystkim z s膮siednich Wysp Brytyjskich. M臋偶czyzn czeka艂a nadludzka, niewolnicza praca. Kobiety zasila艂y "sekcje rozrywkowe".
W 401 roku, z jednego z brytyjskich wybrze偶y porwano 16 letniego ch艂opca. Przeznaczono mu prac臋 przy oporz膮dzaniu owiec w nieludzkich, a i niezwykle ci臋偶kich klimatycznie warunkach. Zacz膮艂 b艂aga膰 Boga o 艂ask臋 艣mierci lub mo偶liwo艣膰 wyrwania si臋 z tego piek艂a. Po 5 latach uda艂o mu si臋 uciec. W臋drowa艂 nocami w kierunku najbli偶szego portu. Ponad 200 mil. Za艂oga jednego ze statk贸w ulitowa艂a si臋 nad zbiegiem. Przewieziono go na ziemi臋 ojczyst膮. Rodzice byli upojeni rado艣ci膮. Uwa偶ali syna za zmar艂ego. Wymogli na nim przyrzeczenie, ze nigdy wi臋cej nie opu艣ci domu rodzinnego. M艂odzieniec przyrzeczenie z艂o偶y艂, ale..
Po nocach zacz臋艂y dr臋czy膰 go niepokoj膮ce wizje. Ka偶dej nocy s艂ysza艂 glosy wo艂aj膮ce: -B艂agamy ci臋 wr贸膰 do nas! Pozosta艅 miedzy nami! Przynie艣 nam s艂owa i nauk臋 Jezusa Chrystusa! Nie zwlekaj! Oczekujemy ci臋! Przybywaj!
Wizje powtarza艂y si臋 co noc. Prosi艂y i nakazywa艂y zarazem. Nie dawa艂y chwili spokoju.
M艂odzieniec 鈥瀏艂os贸w" pos艂ucha艂. Przyj膮艂 艣wiecenia kap艂a艅skie. Powr贸ci艂 do kraju swych prze艣ladowc贸w.
Legenda powiada, ze na jego widok uciek艂y z Irlandii wszystkie w臋偶e. W istocie jest to metafora. W Irlandii wiod膮c膮 grup膮 religijn膮 by艂a sekta Druid贸w, dla kt贸rych w膮偶 by艂 jednym ze 艣wi臋tych symboli. "Przybyszowi" drog膮 natchnionej perswazji uda艂o si臋 t膮 panuj膮c膮 od pradziej贸w sekt臋 obali膰. Nadludzkim wysi艂kiem - w ci膮gu kr贸tkich 30 lat - uczyni艂 z Irlandii kraj ca艂kowicie chrze艣cija艅ski.
Jego najwi臋kszym osi膮gni臋ciem by艂o niemal ca艂kowite wyeliminowanie "Przemy艣lu niewolniczego". M艂ody niewolnik imieniem Patricius wyr贸s艂 na Wielkiego Irlandczyka. To nikt inny jak po dzi艣 dzie艅, czczony ka偶dego roku dnia 17-go marca - 艢wi臋ty Patryk.
Patron Irlandii i wszystkich bez wyj膮tku, z przekonania Irlandczyk贸w.
Jak przyrz膮dza膰 jaja.
Pa艅stwo Sinclair i Lili Danworth z ma艂ego miasteczka Tichletornre w Walii postanowili zbudowa膰 sobie ma艂y domek. Zacz臋li naturalnie od kopania fundament贸w. Po paru grzebni臋ciach szpadlem z ziemi wy艂oni艂a si臋 kamienna tablica. Kamie艅 pokryty by艂 dziwnym znakami. Pan Sinclair podejrzewa艂 ze jest to staro偶ytne pismo celtyckie zwane runami.. O znalezisku poinformowa艂 pana Mark-Smythe Pierce, profesora celtyckiej kultury na pobliskim uniwersytecie. Profesor potwierdzi艂 przypuszczenia Mr.Sinclair. Kamie艅 le偶a艂 w ziemi ponad 2 tysi膮ce lat. W pobli偶u znaleziona kilka podobnych kamieni. Profesorowi Pierce uda艂o si臋 odczyta膰 kilkana艣cie z odnalezionych run贸w. By艂y to kulinarne przepisy na celtyckie biesiady.
Pa艅stwo Danworth odkryli pierwsz膮, znan膮 w Anglii ksi膮偶k臋 kucharsk膮!
Jeden z przepis贸w wyja艣nia jak gotowa膰 jaja. - "Umie艣膰 jaja w naczyniu z woda nad przygasaj膮cym ogniem. Je偶eli p艂omie艅 jest zbyt gor膮cy i wysoki jaja ugotuja si臋 zbyt szybko i pop臋kaj膮. Obejd藕 palenisko 52 razy. W tym czasie jaja b臋d膮 nale偶ycie ugotowane. Je偶eli masz jaja mniejszych ptak贸w, obejd藕 palenisko 35 do 40 razy".
Prof. Pierce wyja艣nia - Celtowie nie potrafili mierzy膰 czasu, stad owa w臋dr贸wka wok贸艂 paleniska.
Si贸dmy kr膮g piekie艂 jest niczym....
.... w por贸wnaniu z tym, czym jest furia zniewa偶onej kobiety!
Anno Domini 60. Wi臋kszo艣膰 Brytanii pod bezlitosna hegemoni膮 Rzymu. Iceni - male艅kie niezale偶ne plemi臋 Celtyckie. Kr贸l Icenow Prasutagus ginie w tajemniczych okoliczno艣ciach. Rzymianie brutalnie anektuj膮 drobniutkie pa艅stewko.
Kr贸lowa wdowa Boudicca usi艂uje stawia膰 op贸r. Rzymianie biczuj膮 ja publicznie. Kohortami gwa艂c膮 jej c贸rki. Nad grobem m臋偶a Boudicca poprzysi臋ga zemst臋.
Na jej wezwanie jednocz膮 si臋 celtyckie plemiona. Armia Bouddica atakuje garnizony, miasta: Colchester i St.Albany. Z miast zostaj膮 "popio艂y i zgliszcza". Rzymianie, tw贸rcy zorganizowanego bestialstwa, s膮 zaszokowani okrucie艅stwem Boudicca. Tacyt pisze: "Opanowa艂a j膮 nigdy nienasycona 偶膮dza krwi. Lubowa艂a si臋 w j臋kach ofiar 偶ywcem obdzieranych ze sk贸ry, wbijanych na pal, krzy偶owanych, palonych, powolnie zarzynanych. Ten pomiot Hadesu pogrzeba艂 70 tys. rzymskich istnie艅".
Armia celtycka zbli偶a si臋 do Londynu. Resztki legion贸w wraz z gubernatorem Svetoniusem Paulinusem w po艣piechu opuszczaj膮 miasto. Przezorna decyzja. Z Londynu nie pozostaje kamie艅 na kamieniu. Na te 艣lady zniszczenia natrafi艂a wsp贸艂czesna archeologia. Przera偶a i dzi艣 pozosta艂a z tej rzezi 90-cio centymetrowa warstwa popio艂u.
Wieczne Miasto, Imperium Rzym - jest upokorzone. Przez kobiet臋! - Kl臋ska - Ha艅ba ! Rozw艣cieczony Neron wysy艂a jednoznaczny rozkaz: - 鈥濿racaj z tarcz膮 lub na tarczy!” Svetonius Paulinus organizuje karn膮 ekspedycj臋. W 62 r.n.e. dochodzi do decyduj膮cej bitwy pod Midlands. Armia celtycka przestaje istnie膰. Boudicca nie ma zamiaru pod膮偶a膰 w 艂a艅cuchach za rydwanem zwyci臋zcy. Pope艂nia samob贸jstwo.
Ale Rzymianie, w odr贸偶nieniu od wielu p贸藕niejszych w艂adc贸w imperi贸w potrafili uczy膰 si臋 na w艂asnych b艂臋dach. Wyeliminowali dzia艂ania okrutne na terenie Brytanii, dzi臋ki czemu przetrwali tam nast臋pne 300 lat.
Zachowa艂 si臋 opis Bouddica, pi贸ra rzymskiego historyka Deciusa;
"Zawzi臋ta, gwa艂towna, nieopanowana w gniewie. Z wygl膮du dzika, przera偶aj膮ca. Wzrostem przewy偶sza艂a najro艣lejszych Celt贸w. Z jej oczu zia艂 blask nienawistnego okrucie艅stwa. Na w膮skich, zaci艣ni臋tych ustach nigdy nie go艣ci艂 u艣miech. 呕贸艂to brunatne w艂osy spada艂y jej do kolan. Gorgona! Przera偶aj膮ca!”
Pies jako艣 prze偶y艂.
Japo艅czycy zajmuj膮 dwie male艅kie wysepki na Aleutach. Wysp臋 Attu i wysp臋 Kiska. Po raz pierwszy od 1812 roku ameryka艅skie terytorium znajduje si臋 pod okupacj膮. W maju 1943 roku wyrusza kanadyjsko-ameryka艅ska ekspedycja. Po ci臋偶kich i krwawych walkach wyspa Attu zostaje odbita. W sierpniu 35-tysieczny korpus sojusznik贸w woduje na pla偶ach Kiska. Wyspa okryta jest g臋st膮 pow艂ok膮 mg艂y. Widzialno艣膰 zero. Atakuj膮cy strzelaj膮 "na o艣lep". Jest 32 zabitych i kilkudziesi臋ciu rannych. Po dw贸ch dniach nieprzerwanej strzelaniny mg艂a rzednie. Amerykanie s膮 zaszokowani. Wyspa jest opustosza, ani 艣ladu wroga!
Sze艣ciotysi臋czna armia japo艅ska potajemnie opu艣ci艂a Kiska trzy tygodnie przed inwazja! Jedynym rado艣nie witaj膮cym "zwyci臋zc贸w" trofeum jest wyg艂odzony pies. Nadano mu imi臋 - Cottage.
A zabici i ranni?? Kanadyjczycy i Amerykanie ostrzeliwali si臋 wzajemnie.
Da艂 oczy.
Jeste艣 dow贸dc膮 plutonu w czasie wojny. W 艣rodku nocy przychodzi wa偶ny meldunek. Musisz go przeczyta膰. Ale jak? Najmniejszy promyk 艣wiat艂a ujawni pozycje nieprzyjacielowi. Dylemat!
Taki dylemat by艂 inspiracja dla m艂odego kapitana artylerii Charlesa Barbier. My艣la艂, duma艂, deliberowa艂 - wymy艣li艂. Opracowa艂 specjalny kod. Kod sk艂ada艂 si臋 z 12 znak贸w wyciskanych rylcem na specjalnym utwardzonym papierze. Powstawa艂y wypuk艂o艣ci. Ka偶da kombinacja wypuk艂o艣ci oznacza艂a inny d藕wi臋k.
13 letni ch艂opiec z Kr贸lewskiego Instytutu Dla Niewidomych zachwyci艂 si臋 tym konceptem. Ch艂opiec straci艂 wzrok maj膮c lat sze艣c. W swoim pami臋tniku niezdarnie zapisa艂: "Je偶eli nie znajd臋 sposobu, aby moc czyta膰 i pisa膰 - odbior臋 sobie 偶ycie".
Trzynastolatek nie艣mia艂o zwr贸ci艂 si臋 do kapitana Barbier. W bardzo skromnym i pokornym tonie zaproponowa艂 kapitanowi Barbier naniesienie paru poprawek. Kapitan by艂 oburzony 偶e 13 letni p臋tak o艣miela si臋 udoskonala膰 jego system? Przenigdy!
Ch艂opiec nie zrazi艂 si臋 kapita艅sk膮 nagana. Przez dwa lata dniami i nocami w pocie czo艂a pracowa艂 rylcem. Opracowywa艂 w艂asny system. Dokona艂 zasadniczej zmiany. Ka偶da kombinacja wyci艣ni臋tych wypuk艂o艣ci oznacza艂a osobna liter臋, a nie jak u kapitana - dzwiek.
Kiedy m艂odzieniec osi膮gn膮艂 wiek lat pi臋tnastu praca dobieg艂a ko艅ca. Wynik przekroczy艂 wszelkie wyobra偶enia. Powsta艂 nowy, nie istniej膮cy do tej pory alfabet.
Alfabet, kt贸ry otworzy艂 czarowny 艣wiat literatury milionom niewidomych. Alfabet Louis Braille'a.
Kropka na mapie
Wczesne lata 17-go stulecia. Male艅ka wyspa Run.
O t膮 "kruszynk臋" toczy si臋 wojna. Holandia contra Anglia! Dwa 艣wiatowe mocarstwa?
"Plamka na mapie"? Wojna??
Wysp臋 Run pokrywa galkomuszkatu艂owy las. Jedyny znany w 贸wczesnym 艣wiecie.
Ceny zawrotne. Wiec wojna.!
W 1616 roku kapitan Nathaniel Courthope zdobywa wysp臋. Utrzymuje ja pod brytyjskim ber艂em przez cztery lata. Ceny rosn膮. Courthope ginie podst臋pnie zamordowany. Wyspa przechodzi we w艂adanie Hol臋dr贸w.
Wojna trwa. W latach 40 tych rozpoczynaj膮 si臋 rokowania pokojowe. Ko艣ci膮 niezgody jest "plamka na mapie". Holendrzy proponuj膮 uk艂ad: wyspa za wysp臋. Brytyjczycy wyra偶aj膮 zgod臋. Nazwa nowej brytyjskiej domeny - Manhattan.
Jakie偶 to proste..
Uniwersytet w Edynburgu. Wydzia艂 Medycyny. Kierownik katedry - Profesor Joseph Bell.
Profesor posiada niespotykany dar obserwacji. Po zachowaniach pacjenta potrafi okre艣li膰 jego zaw贸d. Z wygl膮du postawi膰 diagnoz臋.
-Wygra艂e艣 dzi艣 w golfa? - pyta studenta, patrz膮c na jego buty.
-Jeste艣 偶o艂nierzem! - oznajmia innemu pacjentowi. Wymienia nazw臋 i numer regimentu.
Jeden ze student贸w profesora jest zafascynowany. S艂ucha, obserwuje, notuje. Student ko艅czy studia, otrzymuje dyplom. Otwiera prywatna praktyk臋 nieopodal Londynu. W wolnych chwilach pisze opowiastki. Na podstawie osobowo艣ci prof. Bell tworzy -"Nowy Charakter" Jeden z najs艂awniejszych "charakter贸w" w literaturze. Nazwisko m艂odego lekarza - Arthur Conan Doyle.
Wstrzyma艂 s艂once, ruszy艂 ziemi臋...
Olsztyn rok 1519. Armia krzy偶acka oblega miasto. Komendant obrony - Miko艂aj Kopernik.
W mie艣cie wybucha zaraza. Warunki sanitarne? - nieistniej膮ce. Kopernik obserwuje dostawy 偶ywno艣ci. Do wydzielanych porcji chleba przylega brud.
-To przyczyna zarazy - stwierdza astronom.
Dzieli miasto na cztery "r贸偶no偶ywieniowe" okr臋gi. W okr臋gu "bezchlebowym" zaraza przestaje si臋 szerzy膰. Trzeba przestrzec ludno艣膰 przed spo偶ywaniem ska偶onego chleba.
Ale jak? Nieczysto艣ci s膮 drobniutkie, ledwo dostrzegalne - a chleb na wag臋 z艂ota. M艂ody mieszczanin Gerhard Glickselig podsuwa pomys艂.
-Mo偶e by tak kromki smarowa膰 kleista substancja?
-Czym艣 jasnym......
-Czym艣, na czym widoczny by艂by ka偶dy paproszek......
-Ale czym?
-Mamy mas艂o?
-Mamy!
-No to dawaj! Spr贸bujemy!!
W kr贸tkim czasie plaga zanika.
W "Ksi臋g臋 Przepis贸w Kulinarnych" wpisano po raz pierwszy: "Chleb z mas艂em".
Miecz i mi艂o艣膰
Bitwa pod Cheroneja. 338. pne. Po stronie Aten - "Nie艣miertelny Batalion Teba艅ski" Trzystu "Niezwyci臋偶onych". Nieustraszonych. Niepokonanych. Elita "Elity"
Batalion...... homoseksualist贸w.
Od dzieci艅stwa wybranych i "dobranych par". Sto pi臋膰dziesi膮t homoseksualnych ma艂偶e艅stw". Koncept polityk贸w: - dobrowolnie zgina w obronie swych partner贸w
I zgin臋li. Do ostatniego "partnera". W bitwie przeciwko Filipowi Macedo艅skiemu.
Co艣 osza艂amiaj膮cego.
Francja. Pocz膮tek XV stulecia. Wojna Stuletnia. Wi臋kszo艣膰 terytorium francuskiego pod okupacja Burgundzko-Angielska.
W XV wiecznej Europie kobieta by艂a "w艂asno艣ci膮". Wiejska dziewczyna - "dobytkiem". Szlacheckie prawo "Pierwszej Nocy" - powszechnie przyj臋tym obyczajem. Sprzeda偶 m艂odej ch艂opki - czym艣 absolutnie normalnym.
W 1425 roku trzynastoletnia wiejska dziewczyna zaczyna "s艂ysze膰 glosy". W cztery lata p贸藕niej "glosy" nakazuj膮 jej uda膰 si臋 do Chinon - siedziby Delfina. "Otrzymuje nakaz" odzyskania tronu Francji dla Delfina Karola. Co by艂o tego "nakazu" nast臋pstwem - wykracza poza granice logiki i wyobra藕ni.
Joanna zmusza swego wuja, zawodowego 偶o艂daka, aby zawi贸z艂 j膮 do komendanta lokalnego garnizonu. Przekonuje komendanta, 偶e musi pod zbrojna eskorta odes艂a膰 ja do Chinon.
Przez 11 dni orszak przedziera si臋 przez wrogie terytorium. Niedostrze偶ony.!
W Chinon Joanna jest przes艂uchiwana przez komisje biskup贸w, i wybitnych juryst贸w. Po 6 miesi膮cach nieprzerwanych inwigilacji komisja jest przekonana - "Cos w tym jest". Joanna otrzymuje audiencje u Delfina. Jest to r贸wnie偶 "test ostateczny". Karol kryje si臋 po艣r贸d t艂umu w stroju przeci臋tnego dworzanina. Joanna rozpoznaje Delfina momentalnie. Po 5 minutach prywatnej rozmowy otrzymuje dow贸dztwo nad armia. Co sk艂oni艂o Karola do oddania bu艂awy nieletniej nigdy "nie nosz膮cej miecza"
dziewczynce?
Mimo dzieci臋cej postury Joanna z 艂atwo艣ci膮 nosi ci臋偶k膮 rycerska zbroje. Starzy weterani wojskowi bez szemrania spe艂niaj膮 jej rozkazy. Towarzysz膮ca arystokracja otacza ja czci膮. Joanna zabrania przekle艅stw i wizyt w zamtuzach. Jej 偶yczenia s膮 respektowane. Ma siedemna艣cie lat!!! Wbrew naciskom swych oficer贸w atakuje p贸艂nocn膮 bram臋 Orleanu.
G艂贸wne si艂y wroga, dziwnym trafem znajduj膮 si臋 przy bramie po艂udniowej. Joanna stoi na czele atakuj膮cych. P艂acze na widok pierwszej ofiary. Jest widoczna z daleka. Bia艂y ko艅, bia艂a zbroja. Jej jedyny or臋偶 to bia艂o niebieski sztandar z napisem "Jezus Maria". Dosi臋ga ja nieprzyjacielska strza艂a.
Jest ci臋偶ko ranna. Po 3 godzinach powraca. Przepowiada upadek miasta w przeci膮gu 5 dni. Po 5 dniach Anglicy opuszczaj膮 Orlean.
Potem oswobadza dziesi膮tki francuskich miast. Dwa poddaj膮 si臋 na sam jej widok. Ponagla Karola, aby 艣pieszy艂 do Reims na koronacje. Reims jest silnie obwarowane przez Burgundczyk贸w, ale rozwiera wrota bez cienia oporu. 16 lipca 1429 roku Delfin zostaje ukoronowany jako Karol VII.
Po koronacji motywuj膮ce Joann臋 "G艂osy"- milkn膮.!!!!
Prze艂amuj膮c op贸r swych doradc贸w Joanna atakuje okupowany Pary偶. Zostaje ci臋偶ko ranna. Kl臋ska!!
W par臋 miesi臋cy p贸藕niej trafia do Burgundzkiej niewoli. Karol VII-odmawia wykupu. Jej s艂awa nazbyt przy膰miewa kr贸lewski blask. Burgundczycy sprzedaj膮 Joann臋 Anglikom. Ci wytaczaj膮 jej proces o... herezje. Zachowa艂y si臋 dok艂adne kroniki przebiegu procesu. Z 600 powo艂anych przez prokuratur臋 艣wiadk贸w ani jeden nie z艂o偶y艂 obci膮偶aj膮cego zeznania. Pod koniec rozprawy trzydziestu dziewi臋ciu z czterdziestu dw贸ch prokurator贸w b艂aga sad o 艂ask臋. Bezskutecznie. Z rozkazu kr贸la Anglii Joanna plonie na stosie 30 maja 1431 roku. Tak w czasie procesu jak i egzekucji nie wydaje s艂owa 偶alu lub skargi.
Legenda g艂osi, ze przed wyruszeniem pod Orlean Joanna wysy艂a pos艂a艅ca do klasztoru 艣w. Katarzyny w Ferbois. Poleca odnale藕膰 zakopany nieopodal o艂tarza, pod kamienn膮 pod艂og膮 miecz. Miecz znaleziono. Legenda g艂osi, 偶e przy przeprawie przez Loare, tratwy obsadzone wojskiem znosi przeciwny wiatr. Po modlitwach Joanny wiatr zmienia kierunek. Legenda....legenda.......legenda !
Cokolwiek nie jest legenda pozostaje historycznym faktem!
Mo偶emy te fenomeny pr贸bowa膰 wyja艣ni膰 jak chcemy. Historyk i sceptyk nie mo偶e powstrzyma膰 si臋 od konkluzji: Nadludzka Interwencja!! Co艣 - musia艂o przem贸wi膰 do tego t艂umu magnat贸w, ksi膮偶膮t, biskup贸w, mieszczan, armii i ch艂op贸w, musia艂o szarpn膮膰 odwieczn膮 nadbudow膮, musia艂o prze艂ama膰 tysi膮cletni膮 tradycje, musia艂o kostyczne, zabobonne umys艂y wstrz膮sn膮膰 od podstaw i do g艂臋bi, Co艣 fenomenalnie niezwyk艂ego, poza wszelkie normy wykraczaj膮cego, Ol艣niewaj膮cego, Osza艂amiaj膮cego..... Co?
Polonia Polacy w Niemczech
|